POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 6 (2944) z dnia 2014-02-05; s. 24-27

Społeczeństwo / Dossier

Ewa Wilk

Zmęczeni kapitalizmem

Ćwierć wieku temu Polacy przystąpili do ekstremalnego eksperymentu: błyskawicznie zbudować kapitalizm z niczego. Efekty są – gospodarcze. Koszty też – psychiczne.

Przyszła do psychologa, bo nie ma gdzie pójść. Ma wszystko za sobą. Karierę. Zarobki. Urodę. Siłę. Przez 25 lat miała też oczywiste poczucie tożsamości: wiceprezes. Singielka, bezdzietna – to traktowała jak drugorzędne parametry, raczej walory. Najbardziej dojmujące po „rozwiązaniu umowy o pracę ze względu na zmniejszenie stanu zatrudnienia” jest poczucie bycia nikim. Radykalna redukcja stanu posiadania tożsamości – mówi Natalia, lat 45, od kilku miesięcy poszukująca pracy. Bezskutecznie, bo potencjalni pracodawcy „nie mają płacy dla tej pani”.

Nad-wytrzymali

Trafiają do psychologa, gdy pali się im już rezerwa, mówi Dominika Markowska, psycholog i doradca zawodowy z warszawskiego Centrum Probalans. Zwolniły się same, zostały zwolnione – nieważne. Ważne, że raptem nie dzieje się nic. Owszem, zmiana pracy zdarza się im nie pierwszy raz w życiu, ale przedtem jakoś żarło, ktoś zadzwonił. A teraz rozsyłasz aplikacje. I nic. Pracowałeś po 12 godzin na dobę, nie jesteś pieprzonym nieudacznikiem. Nic.

To nie jest tylko tak, że kryzys – naturalny przecież w gospodarce rynkowej – musi dopaść swoje ofiary. Ćwierćwiecze polskiego ...