POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 44 (2729) z dnia 2009-10-31; s. 86-87

Świat

Adam Szostkiewicz

Zmiana warty?

Przed liberałami Nicka Clegga otwiera się szansa na udział w brytyjskim rządzie.

Znany brytyjski publicysta i historyk Timothy Garton Ash apelował latem w prasie, by w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych głosować na partię Liberalnych Demokratów, potocznie zwanych Lib Dems lub po prostu liberałami.

To właśnie oni mogliby być sprawcami politycznej sensacji, gdyby tylko przegonili laburzystów 58-letniego Gordona Browna. Już w maju 2009 r. wyprzedzili Labour w jednym z sondaży o 3 proc. W innym, z przełomu września i października, ponownie wysunęli się przed Partię Pracy. Wprawdzie tylko o jeden procent, ale uznano to za dobry znak dla rosnących w siłę liberałów 42-letniego Nicka Clegga. – Pół życia spędziłem na marzeniu o lepszym społeczeństwie, drugie pół chcę spędzić, wprowadzając to marzenie w życie – deklarował Clegg na zjeździe partii we wrześniu.

A biografię ma ciekawą. Syn nauczycielki Holenderki i bankiera pół-Rosjanina – od kołyski internacjonalista – mówi po angielsku i niderlandzku, a także hiszpańsku, niemiecku i francusku.

Antropolog społeczny wykształcony w Cambridge, USA i&...