POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 37 (2773) z dnia 2010-09-11; s. 100-101

Ludzie i obyczaje

Krystyna Lubelska

Zmień pychę w godność

Rozmowa z Maciejem Bennewiczem, specjalistą coachingu, o tym, jak szukać w sobie lepszego człowieka

Krystyna Lubelska: – Jak najkrócej wyjaśnić, czym jest coaching?

Maciej Bennewicz: – To poszukiwanie wyjścia z  sytuacji, która jest niekomfortowa dla jednostki, zespołu czy korporacji. Angielskie określenie (od coach – trener) zagnieździło się w naszym języku, bo chodziło o ucieczkę od słowa szkoleniowiec, głównie kojarzonego ze sportem. Coachingu nie należy kojarzyć z  usługą przeznaczoną wyłącznie dla szefów lub liderów. Korzystać z niego mogą praktycznie wszyscy, zarówno specjaliści od mody czy wizażu, jak i gitarzyści rockowi, a także nauczyciele, małżeństwa, pracownicy.

Jak tak dalej pójdzie, to każdy będzie miał swojego coacha. Po co?

Jeden z  twórców coachingu, David Clutterbuck, powiadał: jeśli w twoim otoczeniu brakuje osoby, która zadaje pytania kłopotliwe lub krytyczne, to oznacza, że twoja pozycja jest zagrożona. Zadaniem coachingu jest zbliżenie człowieka do celu poprzez pokazanie mu, zobacz, gdzie sam sobie utrudniasz. Nie szukaj tylko odpowiedzi, ale przede wszystkim pytaj, pytaj, pytaj. Wymieniłem właśnie podstawowe elementy ...

Maciej Bennewicz jest socjologiem (IFiS, UW), wykładowcą akademickim, menedżerem, trenerem biznesowym, pełni funkcję dyrektora rozwoju w Norman Benett Group (organizacji coachingowej). Autor książek z dziedziny coachingu.