POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 13 (3052) z dnia 2016-03-23; s. 98

Kultura / Afisz / Książki

Krzysztof Cieślik

Zmierzch Fuentesa

2/6

Carlos Fuentes, Nietzsche na balkonie, przeł. Barbara Jaroszuk, Świat Książki, Warszawa 2016, s. 348

Carlos Fuentes należał do największych prozaików iberoamerykańskich drugiej połowy XX i początku XXI w. Sukces autora nie był przypadkowy – zadecydowało o nim nowatorstwo formalne i dar opowieści. Dla tych jednak, którzy ostatnie dokonania zmarłego w 2012 r. Fuentesa śledzili uważnie, „Nietzsche na balkonie” zapewne nie będzie wielkim zaskoczeniem. Ostatnią udaną książką Meksykanina nadal pozostają „Wszystkie szczęśliwe rodziny”. W opublikowanym pośmiertnie „Nietzschem” znajdziemy to, co drażniło w „Woli i fortunie” czy „Adamie w Edenie”, tylko w większym natężeniu: patos, pseudofilozoficzność, zużyte postmodernistyczne chwyty, epatowanie ekstremami. „Ironia to maska. Wszystko, co głębokie występuje w masce” – pisze Fuentes i nie sposób się z nim nie zgodzić. Jednak żadna z postaci-masek – ani Nietzsche, ani bracia Loredano, ani prawnik Aaron Azar, ani rewolucjonista ducha Saul – nie przekonuje. Fabuła jest grubymi nićmi szyta, dialogi śmieszą. Można w „Nietzschem na balkonie” widzieć symboliczną przypowieść o&...

Skala ocen: 1 (dno) – 6 (wybitne)