POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 13 (3204) z dnia 2019-03-27; s. 12-14

Temat tygodnia

Anna Dąbrowska

Żmijowisko

Mówi polityk PiS: „Paczka i Pałka dołączyli do zarządu, a Kura walczy z nimi brudnymi metodami. Ma zielone światło od szefa wszystkich szefów i zachowa złoty głos”. Brzmi jak gangsterska rozgrywka, a dzieje się to na szczytach publicznej telewizji.

Wszystko rozegrało się w ciągu tygodnia. Andrzej Duda dostał do podpisania ustawę, która pozwala na zasilenie TVP i Polskiego Radia kwotą 1,2 mld zł jako tzw. rekompensatę za ulgi w płaceniu abonamentu. Kurski – jak relacjonują ludzie z TVP – był pewny, że prezydent szybko ją podpisze. Ale Duda wcale się nie spieszył, tylko – jak mu się wydawało – wykorzystał okazję, aby zadbać o swoje wpływy przy Woronicza, wprowadzając bliskich sobie ludzi do kierownictwa telewizji. Powodem było choćby to, jak TVP traktuje głowę państwa: w ostatniej „Szopce noworocznej” prezydenta przedstawiono jako Adriana. Dopiero po interwencji Pałacu na antenę poszła nieco wygładzona wersja, ale i tak przebijała groteskowy wizerunek jego postaci z „Ucha Prezesa”.

Bez tych pieniędzy, nad którymi przez chwilę władzę miał Duda, telewizja popadłaby w poważne tarapaty finansowe, na co przed wyborami partia nie może sobie pozwolić. Andrzej Duda chciał odwołania Jacka Kurskiego (zwanego Kurą), co dla prezesa PiS było jednak żądaniem zbyt zuchwałym. Trzy dni przed terminem na podpisanie ustawy Rada Mediów Narodowych (...