POLITYKA

Poniedziałek, 21 stycznia 2019

Polityka - nr 38 (2621) z dnia 2007-09-22; s. 138-139

Ludzie / Media

Ewa Winnicka

Zniknięcie

Rozmowa z dr Lucyną Kirwil, psychologiem, o tym, co tabloidy zrobiły ze sprawą Madeleine

Ewa Winnicka: – Dlaczego porwanie małej Brytyjki w portugalskim kurorcie spowodowało tak gigantyczną kampanię medialną na całym świecie? Dopiero trzy miesiące po tragicznych wydarzeniach brytyjski „The Independent” odważył się skomentować, że to, co robią tabloidy, to „przesada do absurdu”.

Lucyna Kirwil: – Żeby zrozumieć to zjawisko, trzeba je prześledzić od dnia, kiedy rodzice dziewczynki zgłosili lokalnej policji zaginięcie córki. I nie poprzestali na tym. Sami zgłosili sprawę mediom. To rodzicom zależało, by nabrała charakteru publicznego. Wykazali bardzo dużą aktywność: dzwonili do gazet i telewizji, prosili o pomoc i pośrednictwo, informowali o swoich przedsięwzięciach. Już po kilku dniach w ich imieniu z mediami kontaktował się rzecznik prasowy. To świadczy o tym, że w rozumieniu rodziców ich kontakt z prasą miał mieć charakter profesjonalny, czyli najskuteczniejszy z możliwych. Ich działania trzeba interpretować w zależności od tego, jaką rolę odegrali w zniknięciu córki. Czy są winni, czy nie.

Ale co powoduje, że media, zwłaszcza tabloidy, tak spontanicznie i na tak dł...

Lucyna Kirwil jest psychologiem mediów, zajmuje się też psychologią agresji, pracuje w SWPS w Warszawie. Jest członkiem International Society for Research on Aggression, Society of Personality and Social Psychology.