POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 5 (2178) z dnia 1999-01-30; s. 90

Stomma

Ludwik Stomma

Znowu ankieta!

Miałem już inny felieton prawie napisany (będzie w przyszłym tygodniu), ale podnieciła mnie kolejna ankieta "Polityki", dotycząca tym razem najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Jak zwykle włosy z głowy darłem patrząc na listę redakcyjnych kandydatów. Uparto się, by uważać Henryka Sienkiewicza za pisarza XX-wiecznego. Przekonywałem już, że w naszym (jeszcze) wieku napisał on właściwie tylko "W pustyni i w puszczy". Ale niech będzie! Dlaczego jednak w takim razie nie ma na liście Bolesława Prusa? Sienkiewicz umarł w 1916, Prus w 1912. W XX wieku zdążył Prus jeszcze napisać powieść "Dzieci" (1908) - słabiutką, przyznaję, ale "W pustyni i w puszczy" to też wątpliwe arcydzieło, pomieszczał natomiast regularnie znakomite felietony w "Tygodniku Ilustrowanym". Więc albo Sienkiewicz i Prus, albo ani jeden, ani drugi!

Jest Krzysztof Kamil Baczyński, a nie ma Tadeusza Gajcego. Gajcy rozpaczał: "Gdzieś, woskowa panienko, - gdzieś mi się podziała?"; Baczyński w parę miesięcy później: "Moja panienko z porcelany - czemu żeś mi się stłukła". I kto jest tutaj spiritus movens? Zresztą: "Lojoli lekki lok, jej lok - cesarz tulił do ...