POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 12 (2900) z dnia 2013-03-20; s. 50-52

Świat

Maciej Okraszewski

Zrabowane dzieci

Co najmniej 60 tys. Hiszpanów zostało w dzieciństwie porwanych i sprzedanych. Wielu ciągle szuka biologicznych rodziców i domaga się ukarania winnych. Na to może być już jednak za późno, bo Kościół katolicki przez lata skutecznie tuszował tę zbrodnię.

Miałam nadzieję, że kiedy spojrzy mi w twarz, to pęknie i ze wszystkiego się wyspowiada. Ja, moja matka i moja córka modliłyśmy się, żeby doczekała procesu” – wyznała dziennikarzom jedna z poszkodowanych. Siostra María Gómez Valbuena zmarła jednak 22 stycznia. Zaledwie tydzień wcześniej problemy z sercem pozwoliły jej uniknąć składania zeznań na własnym procesie. Przed budynkiem madryckiego trybunału nadaremnie oczekiwał jej wówczas tłum dziennikarzy, wrogo nastawionych demonstrantów i zwykłych gapiów. Ta niepozorna 88-letnia zakonnica, znana w Hiszpanii jako siostra María, była jedyną oskarżoną w największej aferze kryminalnej w historii Hiszpanii.

Przez niemal 60 lat ze szpitali od Katalonii po Andaluzję zniknęło tysiące noworodków, które potem za opłatą trafiały do adopcji. Procederem kierowali najpierw zaufani ludzie dyktatora Hiszpanii generała Francisco Franco. Ich miejsce szybko zajęli jednak księża i zakonnice z personelu klinik położniczych. Niektóre na sprzedaży dzieci dorobiły się fortuny: prasa w Saragossie ujawniła, że siostra zajmują...