POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 36 (3176) z dnia 2018-09-05; s. 36-38

Rynek

Adam Grzeszak

Zrób sobie PRL

Zakupy w Peweksie, wyprawa nową syrenką na stację CPN, zegarek Błonie na ręku, przejażdżka składakiem Wigry, pranie w pralce Frania – to nie sentymentalne wspomnienia z czasów PRL, ale oferta dynamicznie rozwijającego się biznesu peerelonostalgii.

Kultowy – każdy miłośnik kultury materialnej PRL powtarza to słowo nieustannie. Niemal wszystko, co stworzyła tamta epoka, okazuje się dziś kultowe lub legendarne. Proszek IXI, kawa Marago, polo-cocta, komiksy z kapitanem Żbikiem, oranżada w proszku. Ale przede wszystkim dorobek ówczesnej motoryzacji. Kultowe są warszawa M20, syrena, maluch, polonez, mikrus, motocykl Junak, wuefemka i wueska, skuter Osa i motorower Komar. Wszystko to są legendy z czasów, kiedy Polska miała potężny przemysł motoryzacyjny. A dziś? Nic nam nie zostało – ubolewają wyznawcy kultu PRL.

W Świdniku pod koniec sierpnia odbył się kolejny zlot właścicieli zabytkowych motocykli WSK. W tym mieście, w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL, w latach 1957–85 były one produkowane. To była uboczna działalność, bo WSK zasadniczo była zakładem lotniczym. Zresztą jest takim do dziś, bo obecny właściciel AugustaWestland produkuje tu śmigłowce. Ale żadnej ubocznej produkcji motocyklowej nie prowadzi.

I to właśnie smuci świdnickich samorządowców, bo ich miasto w czasach PRL bardziej było sławne za ...