POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 21 (3161) z dnia 2018-05-23; s. 4

Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Zrozumieć Polskę

Osobiście uważam, że o politycznym formacie Andrzeja Dudy świadczą nie tylko miny, które stara się robić do kamery, ale także spotkania, jakie chętnie odbywa z każdym, kto chce się z nim spotkać. Ponieważ podczas niedawnej wizyty w USA ani prezydent Trump, ani nikt inny w Białym Domu nie chciał się z Dudą spotkać, Duda spotkał się z burmistrzem miasta Jersey City, którego pouczył o kluczowym dla Polski znaczeniu tamtejszego pomnika katyńskiego oraz zagroził, że ten pomnik nie może się znaleźć w magazynie, co potwierdziło jego silną międzynarodową pozycję i dało wszystkim jasno do zrozumienia, że nie zamierza on rezygnować z roli poważnego rozgrywającego w polityce światowej.

Jeśli chodzi o niespotkanie się Dudy z Trumpem lub kimś innym z Białego Domu, to kancelaria Andrzeja Dudy uspokaja, że było ono od dawna planowane. Według niepotwierdzonych informacji dla podtrzymania bliskiego kontaktu z przedstawicielami amerykańskiej administracji Duda podjął decyzję, żeby zamiast spotykać się z kimś z Białego Domu, po ...