POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 29 (2513) z dnia 2005-07-23; s. 80

Pilch

Jerzy Pilch

Zrozumieć terrorystę z Kolskiej

Kolejny raz, po kolejnym zamachu terrorystycznym, Bohdan Cywiński ze szlachetnym uporem powtarza tezę, że terrorystów trzeba próbować zrozumieć. („Zrozumieć terrorystę” „Rzeczpospolita” z 14 lipca). Pogląd ten uchodzi za kontrowersyjny, a nawet księżycowy, przysparza autorowi polemistów – tymczasem kontrowersji w tej tezie nie ma żadnej. Cóż na Boga jest spornego w planie, by logikę terroru rozkodować, by spróbować ustalić, jakie są tu polityczne zamiary, jakie religijne motywacje, co jest terrorystyczną propagandą, co skrytą tajemnicą, jaka struktura organizacji, czy istotnie jest jakaś światowa centrala terroryzmu, czy kolejne terrorystyczne ośrodki pączkują same z siebie, bo mają sprzyjającą aurę, i w takim razie na czym ta aura polega? A jak faktycznie pączkują same z siebie, to w którym momencie ten proces zaczyna być i przez kogo inspirowany i sterowany? Jakie są zasady rekrutacji terrorystów samobójców? Itp., itd.

Tego rodzaju pytania zadaje Cywiński i są to pytania nadzwyczaj proste i przytomne; podobnie jak nadzwyczaj prosty i przytomny jest jego pomysł powołania międzynarodowych ośrodków ...