POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 21 (3010) z dnia 2015-05-20; s. 13-14

Temat tygodnia

Wojciech Szacki

Zupa z konfetti

Kampania Andrzeja Dudy jest oparta na kilku prostych, czytelnych chwytach, jak z elementarza politycznego marketingu. To jednak wystarczyło, aby zagrozić urzędującemu i lubianemu wcześniej prezydentowi.

Jeszcze w październiku zeszłego roku mało kto o nim słyszał, a za parę dni może zostać prezydentem. Co zbudowało Dudę?

Czy z każdego nieznanego polityka bez większego dorobku można w parę miesięcy zrobić prezydenta lub prawie prezydenta Polski? Nie. Ale jak się ma fajnego kandydata, niezłe pomysły i kilkanaście milionów złotych, to jak najbardziej – ocenia działania konkurencji polityk ze sztabu Komorowskiego. Być może zatem była to pierwsza kampania tak wyraźnie potraktowana jak casting na prezydenta, robiona według podręcznika: konfetti, balony, uściski, żona, dzieci, „empatia wobec prostych ludzi”, obietnice wobec wszystkich grup społecznych.

W pierwszej turze Duda zrobił swoje. Miał dostać ok. 35 proc. głosów i doprowadzić do drugiej tury – i tak się stało. Ale to katastrofalnej kampanii Komorowskiego, który stracił 2 mln wyborców z 2010 r., oraz wystrzałowi Pawła Kukiza kandydat PiS zawdzięcza przewagę w pierwszym głosowaniu, a nie swojej kapitalnej formie. Przecież od początku kampanii wiadomo było, że wynik Dudy będzie zbliżony do poparcia PiS. Poprzedził...