POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 43 (2728) z dnia 2009-10-24; s. 70-72

Nauka / Szkoły wyższe tego & owego

Marcin RotkiewiczKrzysztof Szymborski

Związani bluszczem

Oczkiem w głowie amerykańskich wyższych uczelni są absolwenci. Bez nich trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie systemu edukacyjnego na poziomie akademickim.

Były student to dla amerykańskich uniwersytetów osoba, o którą koniecznie trzeba zadbać. To przynosi uczelni dwie podstawowe korzyści. Po pierwsze, starsi absolwenci mogą pomóc w poszukiwaniu pracy osobom, które właśnie skończyły studia, lub w ten sposób znaleźć dobrych młodych pracowników dla własnych firm. Jeszcze ważniejszy wydaje się jednak drugi cel tych działań – datki od byłych studentów to poważna suma w budżetach amerykańskich uczelni.

Człowiek opuszczający mury uczelni może zawsze liczyć na pomoc w poszukiwaniu pracy. Służą temu specjalne Biura Kariery. Bardzo często korzystają one ze wsparcia starszych absolwentów – takie osoby mogą doradzić młodszym kolegom, gdzie i jak szukać zatrudnienia. Lub wręcz zaoferować pracę, czemu np. w Massachusetts Institute of Technology, który według rankingów plasuje się w pierwszej piątce amerykańskich szkół wyższych, służy specjalny serwis internetowy: absolwenci dla absolwentów. To nie wszystko: MIT utrzymuje biuro zatrudniające dziesiątki pracowników, których zadaniem jest podtrzymywanie wię...

W kolejnym artykule cyklu o stanie naszego szkolnictwa wyższego porównujemy, jak dbają o swych absolwentów amerykańskie i polskie uczelnie.