POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 12 (2900) z dnia 2013-03-20; s. 38-40

Rynek

Piotr Pytlakowski

Zwody z wódą

Przez Polskę płynie rzeka skażonego spirytusu, który w cudowny sposób zmienia się w śmiertelnie groźny alkohol spożywczy. Organy państwa wygrywają z gangami spirytusowymi bitwy, ale przegrywają wojnę. Czy ratunkiem będą chipy?

Kilka zdarzeń z ostatnich miesięcy:

• Marzec 2013 r. – policjanci z Cieszyna rozbijają siedmioosobową grupę przestępczą zajmującą się nielegalną produkcją alkoholu. Jej działalność miała narazić budżet na stratę ok. 3,5 mln zł. Grupa odkażała spirytus przeznaczony do spryskiwaczy i podpałek grillowych. Potem dodawano wodę i aromaty smakowe, po czym rozlewano alkohol do butelek z etykietami znanych wódek. W pomieszczeniach produkcyjnych znaleziono etykiety, oryginalne korki i korkownice.

• Podczas akcji CBŚ zatrzymano na terenie Olsztyna i Łodzi siedmiu mężczyzn, którzy wprowadzili do obrotu ok. 50 tys. litrów nielegalnego alkoholu o wartości czarnorynkowej 4 mln zł.

• Wieś pod Koszalinem – policjanci zatrzymują na gorącym uczynku dwóch mężczyzn przeładowujących 550 litrów spirytusu bez znaków akcyzowych.

• Gmina Ryczywół w Wielkopolsce – funkcjonariusze z Poznania likwidują nielegalną rozlewnię alkoholu – straty oszacowano na kilka milionów złotych.

Jak Polska długa i szeroka wciąż kwitnie, podobnie jak w latach 90. XX w., proceder nielegalnej produkcji wódek i spirytusu. Dawniej alkohol pochodził głównie ...