POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 36 (2670) z dnia 2008-09-06; s. 112-113

Ludzie

Jakub Stachowiak

Zwyczajni zabójcy

Co łączy plantatora truskawek, ślusarza i bezrobotnego mechanika? Przynajmniej pięć zabójstw i dwie ciężko ranne osoby. Historia zabójców, których proces niebawem się zacznie, trafi do annałów polskiej kryminalistyki.

Bandyci zastrzelili pięć osób, dwie bardzo ciężko ranili (cudem przeżyły po strzałach w głowę). Ofiary nie miały szans, bo zabójcy najpierw strzelali, a potem rabowali. Z kantorów w południowej i środkowej Polsce ukradli ok. 230 tys. zł. Gdyby nie wpadli, zabijaliby dalej. A tacy zwyczajni...

Tadeusz G., 48 lat, uważany za organizatora napadów, plantator truskawek, żonaty, dwoje dzieci, wielokrotnie przewijał się w materiałach operacyjnych dotyczących napadów na hurtownie. Nigdy niekarany.

Wojciech W., lat 30, bezrobotny mechanik, w przeszłości karany za paserstwo, podejrzany i oskarżony o napad na kierowcę tira.

Jacek P., 38 lat, z wykształcenia ślusarz, żonaty, dwoje dzieci, niekarany, pasjonat broni.

Tadeusz G. znał Jacka od lat, mieszkali nieopodal siebie w podkieleckich wsiach. Jacek pasjonował się militariami, zbierał elementy broni, rekonstruował je. Na co dzień pracował w fabryce w Skarżysku-Kamiennej. Przykładny mąż i ojciec, spokojny, żadnych konfliktów z prawem. Tadeusz, plantator truskawek, w okolicy uchodził za człowieka z układami w półś...