POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 10 (3151) z dnia 2018-03-07; s. 23-25

Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Zwykła historia

Socjolog Georges Mink o złogach historycznej pamięci, które politycy z powodzeniem wykorzystują w bieżącej walce o władzę.

Jacek Żakowski: – Czy historia jest zła?
Georges Mink: – W jakim sensie?

To przez historię mamy konflikt z Niemcami o reparacje, z Ukrainą o Wołyń i Banderę, z USA, Izraelem, Żydami o udział w Zagładzie, z Rosją o półwiecze komunizmu. A jest też polsko-polska wojna o emerytury funkcjonariuszy PRL, pomniki, nazwy ulic, gwiazdki Kiszczaka i Hermaszewskiego.
Paul Valery pisał w 1931 r., że „historia jest najbardziej niebezpiecznym produktem, który stworzyła chemia intelektu”.

Bo?
Bo „upaja ludy, stwarza im fałszywe wspomnienia, powoduje przesadne reakcje, zaognia stare rany, burzy spokój, prowadzi je do delirium wielkości lub manii prześladowczej, wreszcie czyni narody rozgoryczonymi, z poczuciem wyższości, nieznośne i próżne”.

Wszystko o nas.
Nie tylko.

O nas jakby bardziej. Czy pana, jak Adama Zagajewskiego, też męczy ten historyczny mit polskiego „zamordowanego królestwa”, którego pamięci wciąż musimy bronić dużo bardziej gwałtownie niż inni?
...

Georges Mink (ur. 1946) – socjolog, prezes International Council for Central and East Europeen Studies, emerytowany dyrektor ds. badań przy francuskim Centrum Badań Naukowych CNRS i profesor Kolegium Europejskiego w Natolinie. Wydał kilka książek o Europie Centralnej i Wschodniej. W 2017 r. ukazało się polskie tłumaczenie książki „Polska w sercu Europy” (La Pologne au coeur de l’Europe. De 1914 à aujourd’hui, histoire politique et conflits de mémoire).