POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 46 (2731) z dnia 2009-11-14; s. 66-68

Nauka

Paweł Walewski

Żyć z SM

Stwardnienie rozsiane jest jak blizna – pozostaje z chorym na całe życie.

Nagle nie widzisz tekstu w gazecie. Niespodziewanie przestajesz słyszeć głos twojego rozmówcy. Nie możesz podnieść do ust filiżanki z kawą... – Poczujcie to, co my przeżywamy na co dzień – mówi Izabela Czarnecka, szefowa Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. (Schorzenie to często określa się skrótem SM, od łacińskiej nazwy Sclerosis Multiplex).

Choroba ta ma indywidualny przebieg. Zaczyna się podobnie – najczęściej w młodym wieku od zapalenia nerwu wzrokowego – ale nikt nie jest w stanie przewidzieć, co będzie dalej: czy kiedykolwiek pojawią się niedowłady, pogorszy wzrok lub słuch, jak często zaburzenia w układzie nerwowym będą dawały o sobie znać. To wszystko jest dla pacjenta, jego najbliższych, a nawet lekarzy wielką tajemnicą, więc nie można chorym z diagnozą pokazywać czarnego scenariusza, który przecież wcale nie musi się sprawdzić. – Ale nie należy też mówić, że SM jest jak zwykłe przeziębienie, które u każdego minie bez żadnych komplikacji – mówi 44-letni Zbigniew Targański, od oś...