POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 17 (2955) z dnia 2014-04-22; s. 37-39

Społeczeństwo

Marta Mazuś

Życie na bezhuciu

Huta Metali Nieżelaznych w Szopienicach nie działa już od ponad dekady, ale jej ołowiany spadek mieszkańcy będą dziedziczyć jeszcze wiele lat.

Doktora Jarosława Derejczyka, dyrektora szpitala geriatrycznego w katowickich Szopienicach, koledzy lekarze pytają czasem: Gdzie ty pracujesz? W Szopienicach? A gdzie to jest? – choć dobrze wiedzą gdzie. Tylko za żadne skarby by tu nie przyszli. Bo dla lekarza Szopienice to wyzwanie. Tak samo dzisiaj jak 40 lat temu, kiedy Szopienice biły rekordy wydajności w wytopie cynku i ołowiu.

Według danych z katowickiego Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych Katowice to jeden ze 156 powiatów w Polsce o najwyższym wskaźniku umieralności. A w Katowicach – Szopienice.

Ołów u ludzi atakuje przede wszystkim układy oddechowy, krwiotwórczy i nerwowy. Większość gromadzi się w kościach i może w nich zostawać nawet ponad 20 lat – mówi dr Elżbieta Kulka z Zespołu Analiz Ryzyka Środowiskowego w Instytucie.

Huta Metali Nieżelaznych już od ponad 10 lat nie działa, ale Henryk Brysz, dawny kierownik walcowni cynku, wciąż słyszy o niej w kolejce do kasy w sklepie. Resztki huty w likwidacji widać z każdego rogu dzielnicy – z zielonego parku, gdzie kiedyś stały familoki, i z osiedla na wzgórzu, na ...