POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 3 (2384) z dnia 2003-01-18; s. 38-40

Gospodarka / Królewskie odprawy

Mariola Balicka

Życie na pakiecie

Na odejściu z pracy można też nieźle zarobić. Podczas niedawnej awantury o sprzedaż warszawskiego STOEN niemieckiej firmie pracownicy przedsiębiorstwa murem stanęli za ministrem skarbu. Przekonał ich do cudzoziemca wynegocjowany z inwestorem pakiet socjalny. I trudno się dziwić. Załogi objęte takimi umowami to wybrańcy losu. Rekordziści dostawali po 200 tys. zł odprawy.

Wokół pakietów socjalnych panuje niemal zmowa milczenia. Mimo że umowy między związkami zawodowymi a inwestorami są integralną częścią kontraktów prywatyzacyjnych, to Ministerstwo Skarbu odmawia podania szczegółów. Według niego pakiety „nie stanowią informacji publicznej”. MSP odsyła w tej sprawie do związków zawodowych i inwestorów. Z kolei ci ostatni często zasłaniają się tajemnicą handlową. O zakresie gwarancji i przywilejów wywalczonych przez załogi niechętnie mówią też związkowcy.

Koledzy z innych fabryk nieobjętych pakietami patrzą na te umowy niechętnym okiem. Rodzi się zawiść i niepotrzebne kwasy. Usłyszałem nawet, że w związku są równi i równiejsi i sprzedaliśmy się za garść przywilejów – mówi jeden ze związkowców.

O gwarancjach zatrudnienia, wysokich odprawach, sowitych pensjach i innych świadczeniach oferowanych przez zagraniczne koncerny pracownicy pozostałych państwowych i prywatnych firm mogą tylko marzyć. Oddzielnym słoikiem konfitur są zobowiązania inwestorów do odkupienia od załóg po wynegocjowanych cenach 15 proc. darmowych ...