POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 46 (3085) z dnia 2016-11-08; s. 22-25

Społeczeństwo

Agnieszka Sowa

Życie poza życiem

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić. Tymczasem rząd przyjął projekt ustawy „Za życiem”. Przewiduje on m.in. jednorazowe świadczenie 4 tys. zł za urodzenie dziecka, u którego zdiagnozowano ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu.

Julcia ma 4 latka i rączki przypominające szczypce kraba, bez dłoni. Poważną wadę serca, padaczkę. Jest maleńka, prawie nic nie widzi i nie słyszy. Nigdy nie będzie chodzić. Jej serce średnio raz do roku zatrzymuje się. Wówczas – reanimacja i helikopterem do szpitala. I znów – do ośrodka opiekuńczego, który jest dla niej domem. Jedynego na Mazowszu, jednego z nielicznych w Polsce. Julcia urodziła się z tzw. wielowadziem, zespołem mnogich wad rozwojowych. Jej opiekunką prawną jest Katarzyna Stępińska, wiceprezes Fundacji Odzyskać Radość i dyrektor ekonomiczny Grupy Zdrowie, w skład której wchodzi Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla dzieci w Kraszewie-Czubakach pod Płońskiem.

Rocznie rodzi się w Polsce ok. 8–10 tys. dzieci z przynajmniej jedną wadą wrodzoną. Około 20 proc. z nich to ciężkie przypadki – wady złożone, wielonarządowe. Środowiska pro-life domagają się całkowitego zakazu aborcji, także w wypadkach stwierdzenia ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka. Związane z tym środowiskiem ...