POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 8 (2896) z dnia 2013-02-20; s. 60-61

Nauka

Jacek Kubiak

Życie seksualne pierwotniaków

Sejmowa debata o związkach partnerskich pokazała, że posłowie nie mają pojęcia o podstawach biologii. Zgodnie z naturą, na którą często się powołują, niektóre gatunki mogą mieć nawet i 100 płci.

Politycy z prawej strony sali sejmowej z lubością posługują się pojęciem prawa naturalnego. Nie zdają sobie jednak sprawy, że powołują się na coś, co dla każdego ma inne znaczenie. Prawo naturalne to bowiem słowo wytrych, pozwalające określić każdą normę według własnego widzimisię. Odwołania konserwatystów do prawa naturalnego pojawiają się najczęściej w dyskusjach na temat spraw obyczajowych, ale właśnie w tych sprawach natura prezentuje szczególnie szerokie normy.

Homoseksualizm, tak piętnowany przez prawicę jako rzekomo nienaturalny, występuje u ponad 1500 gatunków zwierząt. Pierwotniaki, np. znany ze szkoły podstawowej pantofelek, mogą mieć dwie płci (zwane też typami płciowymi), tak jak ludzie. Ale już ich bliski krewniak o wdzięcznej nazwie Tetrahymena (czyli czterobłonkówka – w wolnym tłumaczeniu z łaciny) ma płci siedem. Często występujący w kałużach pierwotniak Euplotes ma ich 10, a inny – o nazwie Stylonychia – aż 100!

Choć akt płciowy, zwany u tych organizmó...