POLITYKA

Poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Polityka - nr 20 (2907) z dnia 2013-05-15; s. 32-33

Kraj

Joanna Cieśla

Życie to nie kino

Andrzej Ofmański, ojciec zamienionych przed laty w szpitalu bliźniaczek, może nawet nie byłby przeciw kręceniu filmu o swojej rodzinie. Ale pod warunkiem, że nie będzie sztucznego happy endu.

W 1983 r. w warszawskim szpitalu przy Niekłańskiej zamieniono dzieci. Jedną z bliźniaczek, córek Andrzeja Ofmańskiego, omyłkowo oddano innym rodzicom. A ich córkę rodzicom bliźniaczek. Wyrosły w zamienionych rodzinach. Sprawa wyszła na jaw, bo po latach bliźniaczki przypadkiem się spotkały – i wydało się.

Ofmańscy i rodzina drugiej zamienionej dziewczynki wystąpili przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie za błąd personelu szpitala. W 2009 r. sąd przyznał odszkodowanie – niecałe 2 mln zł. Media relacjonowały, historią żyła Polska.

Oszukane, oszukani

Mniej więcej w tym czasie z Andrzejem Ofmańskim umówiła się młoda kobieta z telewizji TVN. Powiedziała, że chcieliby zrobić o nich film. Taki, żeby dobrze się kończył, ku pokrzepieniu serc. Andrzej Ofmański był wobec pomysłu produkcji sceptyczny. Dodał, że jeśli wspólnie z pozostałymi członkami rodzin ustaliliby, że dają zgodę na film, to na pewno on nie powinien kończyć się szczęśliwie.

Bo to nie jest prawda.

<...