POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 12 (3001) z dnia 2015-03-18; s. 104-106

Ludzie i style

Mariusz Herma

Życie ukryte w #asłach

Nie ujawniamy naszych haseł internetowych nie tylko z obawy o bezpieczeństwo w sieci. Często kryją w sobie nasze najintymniejsze przeżycia. I mówią o nas więcej, niż się wydaje.

Na początku stycznia zajmująca się bezpieczeństwem w sieci agencja SplashData opublikowała listę najpopularniejszych spośród 3,3 mln haseł, które w ubiegłym roku rozmaitymi drogami wyciekły do sieci. Co drugie hasło wśród dziesięciu występujących najczęściej stanowiło zwykłe odliczanie od jedynki wzwyż. Z 123456 na samym czele. Tuż za nim uplasowało się password, czyli hasło. A piąte miejsce zajęło qwerty, wzięte z brzegu klawiatury komputera. Powszechność kompromitujących haseł niekoniecznie świadczy o naszej ignorancji. Raczej o tym, jak mało troszczymy się o bezpieczeństwo mniej istotnych kont, np. w serwisach zakupowych.

Co innego hasła „wrażliwe”, którymi logujemy się do poczty, Facebooka czy banku. Większość osób uświadamia sobie ich genezę dopiero w momencie, gdy zostaną o to spytane. Mimo że sięgają po nie nawet kilka razy dziennie. Hasła te często okazują się upamiętniać ważne epizody z życia, osoby, miejsca. I mówić o&...