POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 45 (3185) z dnia 2018-11-07; s. 12

Ludzie i wydarzenia / Świat

Życie za śmierć

Czy śmierć Dżamala Chaszogiego oszczędzi życie Jemeńczykom?

Dwóch kluczowych przedstawicieli amerykańskiej administracji zażądało od stron konfliktu w Jemenie zawieszenia broni. Najpierw sekretarz obrony USA Jim Mattis podczas wystąpienia w Bahrajnie wezwał zarówno Arabię Saudyjską, jak i wspierający rebeliantów Iran, do zaprzestania działań wojennych i do rozpoczęcia „poważnych rozmów” przed końcem listopada. Dzień później Mike Pompeo, sekretarz stanu, wyłożył szczegółowy scenariusz zakończenia walk. Wcześniej, mimo że Saudyjczycy regularnie bombardują cywilne cele w Jemenie za pomocą amerykańskich bomb i blokują pomoc międzynarodową, Waszyngton powstrzymywał się od jakichkolwiek reakcji.

W Jemenie, południowym sąsiedzie Arabii, rozgrywa się największa katastrofa humanitarna XXI w. Według ONZ głoduje tam już ponad 14 mln ludzi, ponad połowa populacji; według UNICEF co 10 minut umiera dziecko. Konflikt tlił się na poziomie lokalnym, aż w marcu 2015 r. jedną ze stron wsparła Arabia Saudyjska. Ta interwencja jest autorskim pomysłem księcia Mohammada bin Salmana, saudyjskiego następcy tronu i prawdopodobnego zleceniodawcy zabójstwa Chaszogiego, saudyjskiego dziennikarza, który zginął w saudyjskim konsulacie ...