POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 32 (2153) z dnia 1998-08-08; s. 36-37

Społeczeństwo

Adam Krzemiński

Żyliśmy jak robaki w słoninie

Dzień dobry. Miałem wielu przyjaciół w Polsce, Królaka, Wilczewskiego, Hadasika, Szurkowskiego. Dlatego walczyłem, aby się Wyścig Pokoju odrodził i przejeżdżał przez trzy nasze kraje. Dobrze, że Polska znów się włączyła, zawdzięczamy to Ryszardowi Szurkowskiemu. To z czasem będzie znaczący wyścig zawodowców. Kiedyś ten wyścig organizowały trzy gazety partyjne, a teraz sponsorzy: browar Hasseröder i wytwórnia szampana Rotkäppchen...

Słynny enerdowski Czerwony Kapturek!

Również i inne firmy. Ze względu na wybory do Bundestagu nie byłem w komitecie organizacyjnym, ponieważ powiedziano by, że Wyścig Pokoju jest imprezą propagandową PDS.

Dlaczego pan kandyduje?

Nie chcę, ale muszę. Poproszono mnie o to, jestem tu wciąż popularny, potrafię rozmawiać ze zwykłymi ludźmi. A poza tym jestem socjalistą, demokratycznym socjalistą.

Skąd pan pochodzi?

Urodziłem się tu, pod Magdeburgiem, 500 metrów stąd. A ten dom zbudował mi mój były zakład pracy w 1955 r. za zwycięstwo w Wyścigu Pokoju.

Czym był dla pana ...