POLITYKA

Czwartek, 14 grudnia 2017

Wyszukaj w Archiwum

Ą ą Ć ć Ę ę Ł ł Ń ń Ó ó Ś ś Ź ź Ż ż

wyszukiwanie zaawansowane

Iwona Kochanowska - artykuły

znaleziono 56 artykułów

21.

Studia wyższe: dziś promocja! Mariusz Czubaj, Iwona Kochanowska

Inaczej niż w poprzednich latach to nie absolwenci szkół walczą teraz o indeks. To uniwersytety i szkoły toczą twarde boje o pozyskanie kandydatów. Na rynku edukacyjnym przetrwają najlepiej dostosowani do nowych czasów.

(nr 2509 / 2005-06-25) s. 4-12
Raport
tekst ma 32316 znaków

22.

Kto rządzi światem Agnieszka Baranowska, Iwona Kochanowska, Adam Krzemiński, Marek Ostrowski, Ewa Paczkowska, Adam Szostkiewicz, Monika Wójcicka, Jacek Żakowski

Oto światowa grupa trzymająca władzę. W dodatku wyłoniona jawnie, globalnie i dość demokratycznie. Jej członków zidentyfikował międzynarodowy sondaż Polityki i Forum.

(nr 2436 / 2004-01-24) s. 3-10
Raport
tekst ma 18721 znaków

23.

Gimbustyka Iwona Kochanowska, Igor T. Miecik

Ponad 900 tys. dzieci dojeżdża do szkół. W zasadzie czym się da: zdezelowanym autokarem, zużytą więzienną furgonetką, przyczepą do traktora. Przed reformą oświaty obiecano: „Gimbus w każdej gminie”. Wygląda na to, że na razie trafił do co czwartej.

(nr 2374 / 2002-11-02) s. 28-30
Kraj
tekst ma 11551 znaków

24.

Skręć na pole bitwy Iwona Kochanowska, Ludwik Stomma

Tym, którzy planują spędzić letni urlop za granicą, proponujemy mały przewodnik po polach bitew w Europie. Leżą one z reguły trochę w bok od tras, jakimi się poruszamy. Przewodniki kierują nas w stronę zabytków architektury, kultury lub do miejsc egzotycznych, zjawiskowych itp. Warto jednak czasem zboczyć z drogi. Wyboru dokonał wielki znawca tematu prof. Ludwik Stomma.

(nr 2355 / 2002-06-22) s. 85-88
Społeczeństwo / Turystyka
tekst ma 12182 znaków

25.

10 lat bez wyroku Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska, Ewa Paczkowska, Artur Pawlak, Piotr Pytlakowski

Lata 90. – pierwsze pięciolatki budowy kapitalizmu – przyniosły wiele wielkich afer. Ze Skarbu Państwa jak z dziurawego sita wyciekły strumienie pieniędzy. Aferzyści, zwani przy innych okazjach biznesmenami, nie płacili podatków, naciągali banki i naiwnych klientów. Chociaż politycy odgrażali się, że rozliczą aferzystów i złodziei, prokuratury i sądy okazały się bezradne wobec sprytnych naciągaczy. Sprawy wloką się latami, ulegają przedawnieniu. Oskarżeni przy pomocy adwokatów z powodzeniem stosują uniki, nie stawiają się w terminach rozpraw, chorują, apelują, zwracają o kasacje, z aresztów wychodzą za poręczeniem majątkowym, aby już za kraty nie powrócić. Sprawdziliśmy, co teraz robią i gdzie utknęły ich sprawy.

(nr 2346 / 2002-04-20) s. 3-8
Raport
tekst ma 29570 znaków

26.

Przychodzi Polak do psychoterapeuty Julia Butrym, Iwona Kochanowska, Ewa Nowakowska, Wojciech Sumliński, Paweł Walewski

Jeszcze niedawno rodak zapytany: jak leci? – odpowiadał litanią niepowodzeń i krzywd. Teraz obowiązuje model przebojowego człowieka sukcesu. A kto się skarży, powinien iść do psychoterapeuty. Psychoterapia staje się modna, poszukiwana i niezwykle popłatna. Zarazem od kilku lat jest eliminowana z publicznej służby zdrowia. Przenosi się do prywatnych placówek i gabinetów. A skoro rośnie popyt, to szyldem psychoterapeuty posługują się coraz częściej astrolog, jasnowidz, wróżka, tarocista, uzdrowiciel dusz, którzy bezkarnie mieszają ludziom w głowach. Proponowana ustawa o zawodzie psychologa jeszcze tę bezkarność pogłębi.

(nr 2335 / 2002-02-02) s. 3-8
Raport
tekst ma 19917 znaków

27.

Napary chimeryczne Iwona Kochanowska, Joanna Podgórska

Obie trafiły do Europy mniej więcej w tym samym czasie – na początku XVII w. Naznaczone pogańskim piętnem były początkowo podejrzewane o właściwości trujące i narkotyzujące. Szybko jednak wrosły w tkankę obyczaju. Stworzono wokół nich instytucje, rytuały i celebrę. Obie – mniej więcej w połowie XX w. – uległy presji postępu i pośpiechu zmieniając się we własne karykatury: herbatę ekspresową i kawę rozpuszczalną.

(nr 2329 / 2001-12-22) s. 145-148
Społeczeństwo / Style
tekst ma 18951 znaków

28.

Lekcja niewychowawcza Julia Butrym, Iwona Kochanowska, Igor T. Miecik, Agnieszka Niezgoda, Ewa Nowakowska, Ewa Paczkowska, Joanna Podgórska, Agnieszka Zagner

Sezon ostrych stresów szkolnych zaczął się w tym roku już we wrześniu – od próbnych matur. W październiku emocje zapanowały w ostatnich klasach podstawówek i gimnazjów. Klasa maturalna, szósta podstawowa i trzecia gimnazjalna to trzy „klasy frontowe”, gdzie na żywym materiale testowane są po raz pierwszy nowe rozwiązania reformy. Nikt od niej nie ucieknie: to dopiero początek całej serii egzaminów i sprawdzianów; uczniów, rodziców i nauczycieli czeka kilka nerwowych lat. Gorzej, że tym i tak stresującym próbom towarzyszy gorsząca atmosfera prowizorki i chaosu, sprzecznych informacji dotyczących egzaminów maturalnych i słownych utarczek między odchodzącą i przychodzącą ekipą Ministerstwa Edukacji. Miało być jasno, przejrzyście, obiektywnie, a wyszło jak zwykle.

(nr 2321 / 2001-10-27) s. 3-8
Raport
tekst ma 20571 znaków

29.

Metoda Millera Iwona Kochanowska, Marcin Meller

Leszek Miller miał trzy cele: stworzyć szeroką lewicową koalicję, wygrać wybory, utworzyć rząd. Dwa pierwsze osiągnął, trzeci ma w zasięgu ręki. Z rzecznika PZPR-owskiego aparatu wyrósł na przywódcę socjaldemokracji, najsilniejszego ugrupowania politycznego. Czy z posła o dziwnym ironiczno-cynicznym uśmieszku i skłonności do rubasznych metafor wyrośnie mąż stanu?

(nr 2318 / 2001-10-06) s. 21-24
Kraj
tekst ma 21007 znaków

30.

Historia wielkości i upadku Mariana K. Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska, Marcin Meller

I nagle zniknął. Tym bardziej go nie ma, że jeszcze przed chwilą wszędzie było go pełno. Zgryźliwi mówią o syndromie Waldemara Pawlaka. Ale Pawlak nigdy nie był tak potężny jak Krzaklewski, który połączył prawicę, wygrał wybory, wymyślił premiera i poruszał nim jak pacynką, rozdzielał posady i przywileje, sam szykował się na prezydenta. I nagle zapadł się pod ziemię.

(nr 2316 / 2001-09-22) s. 23-26
Kraj / Sylwetka
tekst ma 19615 znaków

31.

Drogi mąż, najdroższa żona Adam Grzeszak, Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska

Na początku jest wielka miłość, oświadczyny i decyzja o małżeństwie. Potem w nową drogę życia wyprawia narzeczonych armia specjalistów z branży ślubno-weselnej. Większość młodych ludzi marzy, by choć ten jeden raz poczuć się jak bohaterowie „Dynastii”. Kosztuje to majątek, ale jeśli chodzi o ślub, rodzice z groszem się nie liczą. Właśnie zaczyna się karnawał, sezon, kiedy spełnią się ślubne marzenia kolejnego pokolenia Polaków.

(nr 2279 / 2001-01-06) s. 66-68
Gospodarka
tekst ma 15150 znaków

32.

Witaj chrupiąca bułeczko Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska, Joanna Solska

Przygotowania do Bożego Narodzenia w 1989 r. były zupełnie inne niż poprzednie. Nikt nie ustawiał się w nocy do mięsnego, w którym jeszcze niedawno rejestrował kartki. Kolejki przeniosły się pod firmowe sklepy zakładów mięsnych, w których sprzedawano bez marży. Ale główny ciężar zaopatrzenia świątecznych stołów wzięła na siebie ulica. Tam w samochodach dostawczych i na łóżkach polowych rodził się wolny rynek. Poród brudnymi rękami odbierali ludzie, którzy jeszcze przed kilkoma miesiącami byliby ścigani przez władzę ludową jako spekulanci. Wieś witała rynek z euforią, miasto z zaciekawieniem, a władza ludowa pakowała manatki.

(nr 2277 / 2000-12-23) s. 68-70
Historia
tekst ma 17612 znaków

33.

13 postulat Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska, Joanna Solska

Podwyższenie cen mięsa w PRL zawsze groziło rozlewem robotniczej krwi i w konsekwencji zmianą ludowej ekipy rządzącej. Dopiero w 1976 r. przypomniano sobie trzecią drogę – po nieudanej próbie podwyższenia cen cukru Piotr Jaroszewicz, ówczesny premier, ogłosił w telewizji wprowadzenie bonów towarowych i nadal pozostał szefem rządu. Dlatego kilka lat później, do trzynastego z 21 postulatów, podpisanych w sierpniu 1980 r. w Stoczni Gdańskiej, a dotyczącego reglamentacji mięsa, partia podeszła z pełnym zrozumieniem.

(nr 2268 / 2000-10-21) s. 68-70
Historia
tekst ma 13843 znaków

34.

Wysokie progi Mariusz Czubaj, Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska, Mirosław Pęczak

Przed wojną nazywana nieco przesadnie Paryżem Wschodu, dziś jest witryną nowego polskiego kapitalizmu. Dla przybysza z prowincji wydaje się przyczółkiem zupełnie innej cywilizacji. Edenem, do którego ściąga każdy, kto marzy o zrobieniu kariery. Wyspą dobrobytu, przy której warto się zakotwiczyć choćby na parę dni. Kiedyś przez długie lata była miastem administracyjnie zamkniętym, a przecież bez mała wszyscy jej mieszkańcy to przyjezdni. Nie jedyny to paradoks Warszawy. Dziś osiedlić się tu może każdy. Teoretycznie, bo Warszawa dzisiejsza dla wielu ma zbyt wysokie progi. Otacza się coraz wyższymi murami. Zamykają one postronnym dostęp do ekskluzywnych osiedli, wysokie ceny skutecznie selekcjonują chętnych do korzystania z rozlicznych atrakcji handlowych i rozrywkowych. Warszawa uśmiecha się tylko do wybrańców losu. Tyle że jest to fałszywy, bo interesowny uśmiech bardzo drogiej kurtyzany. To dziwne miasto jest areną żarłocznego wyścigu karier i namiętnej walki o lokalną władzę, której kolejny etap właśnie się rozgrywa.

(nr 2265 / 2000-09-30) s. 3-8
Raport
tekst ma 19479 znaków

35.

Historia pierwszych dam Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska, Piotr Pytlakowski

Jolanta Kwaśniewska zajęła pozycję nie – jak inne polskie prezydentowe, premierowe czy sekretarzowe – gdzieś z tyłu za swoim mężem, ale obok niego, a czasem nawet od frontu. Żony poprzednich przywódców były tylko tłem dla swoich małżonków. Obowiązywał model wodza-samotnika. Naród nie wiedział, jak wyglądały kobiety Bieruta, nie znał poglądów żony Gomułki, Gierka czy Jaruzelskiego.

(nr 2265 / 2000-09-30) s. 102-106
Społeczeństwo / Ludzie
tekst ma 19433 znaków

36.

Na pogodę Iwona Kochanowska, Wojciech Raczyński

Ciśnienie powoli spada. Upalny wyż, który od niedzieli kształtował pogodę w Polsce, powoli przesuwa się w kierunku Morza Czarnego. Nad Skandynawią powstał kolejny układ niskiego ciśnienia

(nr 2259 / 2000-08-19) s. 94
Pogoda dla Polaków
tekst ma 1166 znaków

37.

Rozważni nie toną Iwona Kochanowska, Wojciech Raczyński

Wróciło lato, a wraz z nim przyjemność wypoczynku nad wodą. Pamiętajmy jednak, że nasze pływackie umiejętności nie są (delikatnie mówiąc) najlepsze. Przeprowadzone na zlecenie WOPR

(nr 2258 / 2000-08-12) s. 86
Pogoda dla Polaków
tekst ma 3011 znaków

38.

Wezwanie na ring Mariusz Janicki, Iwona Kochanowska

Nominacja Lecha Kaczyńskiego wywołała oburzenie Unii Wolności i została uznana za akt wielce nieprzyjazny. To bowiem nowy minister sprawiedliwości (razem z bratem Jarosławem) najsilniej krytykował Hannę Suchocką, swoją poprzedniczkę na tym stanowisku. Obarczając ją winą za – jak twierdzą – bezprawną inwigilację prawicy przez UOP na przełomie lat 1992–1993, kiedy Suchocka szefowała rządowi. Teraz Kaczyński zapowiedział, że sprawie przyj-rzy się ponownie – i to bardzo wnikliwie. Zemsta po latach?

(nr 2251 / 2000-06-24) s. 22-23
Kraj
tekst ma 6652 znaków

39.

Jarmark końca wieku Iwona Kochanowska, Marek Oramus

Termin tej największej wystawy światowej – przypadającej na koniec wieku – dawał natrętną okazję, aby pokazać, jaką cywilizację szykują sobie Ziemianie na nadchodzące dziesięciolecia. Technika i technologia zepchnięte jednak zostały na drugi plan. Expo 2000 zamieniło się trochę w targi folklorystyczno-turystyczne, w gigantyczną ofertę biur podróży. Atrakcje i odmienności różnych krajów, pokazane w pigułce, mają nakłonić zwiedzających do udania się tam z wycieczką. Coś co miało być festiwalem ludzkości, pokazem jej możliwości i osiągnięć, zamieniło się w festyn osobliwości, w konkurs narodowych pawilonów. W zawodach tych, z konieczności nierównych – jakimi funduszami mogą dysponować Czad lub Sudan? – najlepiej wypadają rzecz jasna ci najzamożniejsi. Czy kosmici odwiedzający Expo dowiedzieliby się czegoś nowego o ludzkości? Trudno przesądzić. Ale o jej mentalności, świadomości, stanie ducha i podejściu do samej siebie – z pewnością. Dlatego polecamy wycieczkę do Hanoweru.

(nr 2249 / 2000-06-10) s. 3-9
Raport
tekst ma 19605 znaków

40.

Celsjusz zwariował Justyna Kapecka, Iwona Kochanowska, Wojciech Markiewicz, Ewa Paczkowska

Ostatnią, krótką, choć prawdziwą, zimę mieliśmy jesienią. Lato zaś wybuchło pod koniec kwietnia, czyli w środku kalendarzowej wiosny. Wszystko zapewne po to, abyśmy z kolei wiosnę mieli w lecie. Krótko mówiąc – pomieszanie z poplątaniem. Tylko po co i dlaczego?

(nr 2244 / 2000-05-06) s. 17
Wydarzenia
tekst ma 5438 znaków