POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Wyszukaj w Archiwum

Ą ą Ć ć Ę ę Ł ł Ń ń Ó ó Ś ś Ź ź Ż ż

wyszukiwanie zaawansowane

Jacek Sieradzki - artykuły

znaleziono 259 artykułów

81.

Bokiem Jacek Sieradzki

Dawno temu na afiszach z lubością umieszczano napis: "dla widzów od lat siedmiu do stu siedmiu". Było to więcej niż reklamowe hasło; mieściła się w nim i strategia, i ambicje. Teatr chciał mówić do wszystkich. Senior na widowni miał nieco odmłodnieć, juniorowi wypadało dowartościować się oglądaniem "dorosłych" treści. Nie przeszkadzali sobie nawzajem. Dziś się to już właściwie nie zdarza.

(nr 2220 / 1999-11-20) s. 57-59
Kultura
tekst ma 11794 znaków

82.

Gorycz przenikliwych Jacek Sieradzki

Jeszcze przez wiele tygodni i miesięcy po jego śmierci konsultowałem z nim w duchu nieomal każdą zawodową kwestię. To znaczy sobie samemu stawiałem pytanie, jakby przyjął, ocenił, skomentował nową inscenizację, sztukę zaproponowaną do druku w "Dialogu", projekt artykułu, taktyczne wybory. Od dłuższego czasu już tego nie robię. Nie z zadufania we własne sądy, nie. Po prostu nie starcza mi wyobraźni, by odgadnąć, jaką zająłby postawę w błyskawicznie zmieniającym się świecie. Co by go rajcowało, na co by się wściekał, które obszary rzeczywistości uznałby za na tyle żywe i ważne, że skłonny byłby poświęcać im uwagę i energię.

(nr 2218 / 1999-11-06) s. 48-49
Kultura
tekst ma 8170 znaków

83.

Ksenopedagogika Jacek Sieradzki

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2217 / 1999-10-30) s. 48
tekst ma 0 znaków

84.

Każdy w swoim kloszu Jacek Sieradzki

Przez wieki istotą teatru był spektakularny konflikt dramatyczny: ostre starcie wyrazistych, aktywnych, wielowymiarowych postaci, ich dynamiczne zmagania bądź ze sobą nawzajem, bądź z zastaną sytuacją. Współczesna dramaturgia tymczasem nie od dziś kocha się w antybohaterach: w pasywnych introwertykach, przegrywających bitwy nie tylko z wrogami i przeciwnościami losu, ale także z samymi sobą. Czy w tym wyraża się kwintesencja naszych czasów, którym teatr chciałby podsuwać lustro - czy może raczej zwierciadło ma skazę, zdającą się niebezpiecznie pogłębiać?

(nr 2214 / 1999-10-09) s. 50-53
Kultura
tekst ma 6859 znaków

85.

Wrzesień z Witkacym Jacek Sieradzki, Maja Wolny

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2212 / 1999-09-25) s. 87
tekst ma 0 znaków

86.

Pośród morderców z supermarketu Jacek Sieradzki

W świecie, w którym gówniarze strzelają do kolegów i są głęboko zdziwieni, że ci nie podnoszą się po strzale jak na filmach; w świecie, w którym komputerowi gracze mają do dyspozycji co najmniej pięć "żyć", a gdy się je przeputa, można zresetować maszynę i zacząć od nowa; w świecie, w którym stacje telewizyjne reżyserują międzynarodowe wojny, a oprawa każdej konferencji prasowej ważniejsza jest od jej tematu - co w takim świecie ma do roboty teatr pragnący podsuwać swoim widzom zwierciadło prawdy? Jak ma sprawiać, żeby wysłuchali, co ma im do powiedzenia? Co ma czynić, żeby nie popaść w śmieszność?

(nr 2210 / 1999-09-11) s. 52
Kultura
tekst ma 5411 znaków

87.

Subiektywny spis aktorów teatralnych Jacek Sieradzki

W telewizji idzie reklama, chwalona już zresztą w poświęconej mediom rubryce "Polityki". Aktor pije kawę. "Pedro´s?" - pyta ktoś zza jego pleców. "Nie, Gajos" - pada odpowiedź. Sens tej scenki zdaje się głębszy, niż to wymyślił rzutki copywriter. Naprawdę nie jest ważne, jaką kawę pije, jakim samochodem jeździ i gdzie wpłaca składki artysta. Ważne jest to, kim jest on sam, jaki ma stosunek do świata, co ma do powiedzenia, w jakiej sprawie przyciąga naszą uwagę i zabiera nam czas. Czy chce mu się o coś bić, upominać, czy też woli płynąć niesiony prądem od sukcesu do sukcesu i od kasy do kasy? Czy sprzedał całego siebie producentowi kawy, samochodowym i emerytalnym koncernom, czy też zostawił sobie i nam, odbiorcom, coś własnego istotnego, pięknego, mądrego? Coś, za co sprzedawanie się pięknym przedmiotom i ich producentom będzie można mu wybaczyć. Spisywane tu - po raz siódmy już - uwagi nie są, powtarzam to co roku, tabelą ligową sukcesów czy porażek ludzi polskiej sceny. Są garścią myśli na temat aktorskich losów, na które zwykle nie ma w trakcie sezonu czasu ani miejsca.Dziewięćdziesięcioletni Zdzisław Mrożewski, odznaczany ostatnio w prezydenckim pałacu, dziękując za zaszczyt, powiedział parę słów o chwilach goryczy, jakie mu jego zawód niejednokrotnie przynosił. Dość dalekie to słowa od sztampy sztucznych uśmiechów znanych choćby z wręczania międzynarodowych nagród. I chyba prawdziwsze. Warto o tym pomyśleć, mącąc sobie na parę chwil letni relaks.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 46-49
Kultura
tekst ma 29894 znaków

88.

Wymowna niemowa Jacek Sieradzki

Po czterech latach od publikacji doczekała się wreszcie wkroczenia na deski sceniczne miniatura dramatyczna Lidii Amejko "Męka Pańska w butelce". Jedna z najciekawszych i najmądrzejszych rzeczy, jakie dla sceny ostatnio napisano!  

(nr 2206 / 1999-08-14) s. 48
Kultura
tekst ma 5962 znaków

89.

Przechlapany sezon Jacek Sieradzki

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2198 / 1999-06-19) s. 40
tekst ma 0 znaków

90.

Rozsypana kartoteka Jacek Sieradzki

Przed ostatnią premierą w Narodowym Zbigniew Zamachowski skarżył się dziennikarzom, z jakim to mozołem przychodzi mu uczyć się prawidłowego wypowiadania kwestii: "Ja, dawny polski partyzant". Niestety, oglądając przedstawienie trudno nie zauważyć, że nauczyć się w końcu nie zdołał! W ustach aktora zawsze tak celnie trafiającego we właściwy ton i uprawdopodabniającego najwymyślniejsze dialogi, ta nieskomplikowana deklaracja brzmi nieodmiennie fałszywie. Co nieźle symbolizuje kłopoty, jakie dzisiejszy teatr ma i zapewne będzie miał w najbliższej przyszłości z "Kartoteką".

(nr 2198 / 1999-06-19) s. 48-49
Kultura
tekst ma 5926 znaków

91.

Sztuczne zmory Jacek Sieradzki

Przed kilku laty paru niegłupich dżentelmenów z różnych krajów, zasiadających w jury toruńskiego Kontaktu, uznało za stosowne zapisać w werdykcie, iż festiwal przywrócił im wiarę w teatr. Nie był to odosobniony atak egzaltacji: edycja 1995 pozostaje jednym z najważniejszych zdarzeń artystycznych. I wyznacza skalę ocen. Zgodnie z tą skalą ubiegłoroczny Kontakt został gremialnie zbesztany za kicz, tandetę i pozaartystyczne kryteria doboru przedstawień. W tym roku obyło się (niemal) bez skandali. Niewiele jednak dano też okazji do prawdziwych wzruszeń, uniesień, nawróceń.

(nr 2197 / 1999-06-12) s. 48-50
Kultura
tekst ma 11083 znaków

92.

Kupcząc i dupcząc Jacek Sieradzki

Przed najnowszą premierą na scenie warszawskich Rozmaitości, noszącą niezgodny z ustawą o ochronie języka polskiego (acz łatwo zrozumiały) tytuł "Shopping and Fucking", reżyser Paweł Łysak stwierdził w jednym z wywiadów, że nasza scena "koncentruje się na interpretowaniu literatury", natomiast nie chce mówić "o przemocy, narkomanii, homoseksualizmie, upadku wartości, bezdomnych, sektach". "Interpretowanie literatury" najwyraźniej pojawiło się w ustach młodego twórcy w funkcji obelgi. Można zgodzić się z nim, że nie każda literatura zasługuje, by się nią w teatrze nasładzać. Czy jednak każdy życiowy brud wart jest wysiłku i uwagi tak artystów sceny, jak publiczności?

(nr 2191 / 1999-05-01) s. 48-49
Kultura
tekst ma 8457 znaków

93.

Stary i drogi Jacek Sieradzki

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2190 / 1999-04-24) s. 44
tekst ma 0 znaków

94.

Siła fatalna Jacek Sieradzki

Diabli nadali rocznice. Zawsze przychodzą nie w porę. Sieją wokół siebie łany wzniosłego pustosłowia, męczą szkolną dziatwę (z maturzystami na czele), owocują krociami imprez dyktowanych kalendarzowym koniunkturalizmem. I właściwie nigdy nie wnoszą nic specjalnie istotnego. Nie sprawiają miłej satysfakcji, że oto, proszę, możemy pod rocznicowym pretekstem ze szczególną intensywnością poobcować z wielkim przodkiem-jubilatem, który i na co dzień przecież żyje w naszych myślach jako partner, inspirator, wódz. Okazuje się, że ani na co dzień, ani od święta.

(nr 2189 / 1999-04-17) s. 65-66
Kultura
tekst ma 11630 znaków

95.

Jesteś, waćpanna, czaderska Jacek Sieradzki

Droga Sylwio,

Z całego serca gratuluję Ci debiutu na warszawskiej scenie. Wielkie to szczęście, że Twój dyrektor Grzegorz Jarzyna był ostatnio tak bezgranicznie zajęty odbieraniem wszystkich przyznawanych w Polsce nagród teatralnych, że zgodził się odstąpić Ci scenę. I mogłaś - Ty, artystka niedoświadczona i bezczelna - zabrać się za klasyka, zastrzeżonego jak dotąd wyłącznie dla Andrzeja Łapickiego.

(nr 2186 / 1999-03-27) s. 45
Kultura
tekst ma 5677 znaków

96.

Geralt, wróć Jacek Sieradzki

Dobiegła końca najbardziej pasjonująca saga we współczesnej prozie polskiej. Najpilniejsi czytelnicy, od kilku lat trzymani przez Andrzeja Sapkowskiego w napięciu, wiedzą już, jak skończyły się przygody wiedźmina Geralta, czarodziejki Yennefer i królewny Ciri, zapowiadanej przez wróżby jako płomień, który zniszczy świat.

(nr 2185 / 1999-03-20) s. 58
Kultura
tekst ma 5812 znaków

97.

McCzechow Jacek Sieradzki

"Kaleka z Inishmaan" Martina McDonagha w Teatrze Powszechnym to najlepszy - jak dotychczas - warszawski spektakl w sezonie. Widowisko mądre, wyważone, przejmujące.

(nr 2184 / 1999-03-13) s. 51
Kultura
tekst ma 6469 znaków

98.

Pójdźcie, o dziatki Jacek Sieradzki

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2182 / 1999-02-27) s. 44
tekst ma 0 znaków

99.

Fredro jest czaderski Zdzisław Pietrasik, Jacek Sieradzki

W liceum interesowałem się fotografią, fascynowało mnie światło i muzyka. W teatrze przeżywałem, gdy gasła czy rozpalała się rampa. Studiując filozofię wiedziałem, że jeśli nie dostanę się na reżyserię, będę pracował jako elektryk. Najchętniej w Starym Teatrze.

(nr 2180 / 1999-02-13) s. 45-46
Kultura
tekst ma 13753 znaków

100.

Gershwin wiecznie żywy Jacek Sieradzki

Tego samego styczniowego piątku, gdy Jerzy Grzegorzewski zaprosił widzów do małej sali Teatru Narodowego na premierę "Sędziów" - Wojciech Kępczyński po półrocznych przygotowaniach zainaugurował dyrekcję w Teatrze Muzycznym Roma musicalem George´a i Iry Gershwinów "Crazy for you". Na Wierzbowej zebrała się kameralna grupa teatromanów gotowa podążać za artystą w wysublimowany, kapryśny i wymagający świat jego sztuki. Na Nowogrodzką przybyła rzesza spektatorów spragnionych lekkiego, atrakcyjnego i dynamicznego widowiska. Niechby i błahego, lecz utrzymanego na poziomie dobrej rozrywki.

(nr 2180 / 1999-02-13) s. 54
Kultura
tekst ma 6032 znaków