POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Wyszukaj w Archiwum

Ą ą Ć ć Ę ę Ł ł Ń ń Ó ó Ś ś Ź ź Ż ż

wyszukiwanie zaawansowane

Marcin Meller - artykuły

znaleziono 196 artykułów

41.

Pani Teresa od premiera Marcin Meller

„Superpremier”, „Wachowski w spódnicy”, „Barwna szara eminencja”, to tylko niektóre z określeń, jakimi dziennikarze obdarzyli minister Teresę Kamińską, szefową doradców premiera. Ważny polityk AWS zapytany o jej faktyczne wpływy odpowiada: – Polską rządzi premier, który nazywa się Teresa Buzek. Ona sama uważa takie opinie za kompletną bzdurę.

(nr 2292 / 2001-04-07) s. 24-26
Kraj / Sylwetka
tekst ma 18456 znaków

42.

Pijany statek Marcin Meller

Na Zalewie Szczecińskim pływa sobie polsko-niemiecka wojna handlowa. Strony oskarżają się wzajemnie o niszczenie portów i brak zezwoleń, a tak naprawdę chodzi o to, kto będzie czerpał zyski z wolnocłowych zakupów alkoholu i papierosów na 900 metrach dzielących polskie Stare Warpno i niemiecki Altwarp. A naród potrafi przyjechać i z odległego o 200 km Koszalina, by w majtkach wywieźć spirytus.

(nr 2291 / 2001-03-31) s. 90-91
Społeczeństwo / Obyczaje
tekst ma 9483 znaków

43.

Był agent Marcin Meller

„Wielki Brat” („Big Brother”) zaczął właśnie kreować nowych bohaterów wyobraźni telewidzów. A jak się wiedzie bohaterom słynnego „Agenta”? W ostatnich miesiącach 2000 r. kibicowało im pół Polski. Co się z nimi stało po tym, gdy napisy końcowe ustąpiły miejsca reklamom? Jak „Agent” zmienił ich życie? Wraz z fotoreporterem odwiedził ich ówczesny gospodarz programu.

(nr 2288 / 2001-03-10) s. 100-105
Na własne oczy
tekst ma 21495 znaków

44.

Pół metra nad ziemią Marcin Meller

Wrogowie mówią o niej Matka Boska Karna. To za forsowanie najostrzejszej wersji ustawy antyaborcyjnej, zakładającej nawet karanie matek, które usuwają ciążę powstałą w wyniku gwałtu. Formalnie jest czwartą osobą w państwie. Faktycznie jej wpływy nie odpowiadają nominalnej pozycji. Ale żywi prawdziwą namiętność do celebry, nieraz starała się wykazać, że tak naprawdę jest ważniejsza od numeru trzy, marszałka Sejmu. Z tej pasji do potwierdzania własnej pozycji podśmiewają się nawet jej klubowi koledzy z AWS. A przecież niewiele brakowało, by nadal była zwyczajnym wykładowcą prawa.

(nr 2283 / 2001-02-03) s. 32-34
Kraj / Sylwetka
tekst ma 19833 znaków

45.

Awantura po urodzinach Marcin Meller

Blisko trzydziestu dziennikarzy ogłosiło zamiar opuszczenia Radia Zet. Chcą odejść największe gwiazdy i dziennikarze tworzący reprezentacyjny dział stacji – informacje. Wymówienia złożyli prawie wszyscy, którzy 10 lat temu wraz z nieżyjącym od pięciu lat Andrzejem Woyciechowskim tworzyli Zetkę. Mówią, że nie są w stanie znieść sposobu kierowania radiem i ludźmi przez prezesa Roberta Kozyrę.

(nr 2275 / 2000-12-09) s. 19
Wydarzenia
tekst ma 6646 znaków

46.

Śmietanki powiatowe Marcin Meller, Agnieszka Niezgoda

Każdy ma przed oczyma literacki obraz wieczoru w małym miasteczku. Do wista zasiada miejscowa elita: ksiądz proboszcz, lekarz, sędzia bądź rejent, mieszkający nieopodal dziedzic, czasem aptekarz lub zarządca majątku. Jak to wygląda dzisiaj, ponad dekadę po upadku świata sekretarzy, w dziesiąte urodziny samorządu? Kim jest elita małych miast? Czy w ogóle istnieje? Jak jest postrzegana? Postanowiliśmy zapytać tych, którzy dorastając w polskich miasteczkach bystrym okiem obserwują rzeczywistość: maturzystów w miejscowych liceach. Wysłaliśmy ankiety do Lidzbarka Warmińskiego, Łańcuta, Suchej Beskidzkiej, Szamotuł, Myszkowa, Tczewa i Zduńskiej Woli. Do Kościana, Moniek i Szczecinka pojechaliśmy, rozmawialiśmy z maturzystami o tym, co napisali w ankietach. Wsłuchiwaliśmy się w miejscowe konflikty, obserwowaliśmy życie publiczne i towarzyskie lokalnych śmietanek. Kto w dzisiejszej Polsce, tej odległej od stolicy, lokalnej, jest naprawdę ważny, kto dziś rozdaje karty do wista? Maturzyści widzą to prosto: elita w ich miasteczkach to władza i pieniądze, pieniądze i władza.

(nr 2274 / 2000-12-02) s. 3-10
Raport
tekst ma 23277 znaków

47.

Ustawa kontra trawa Marcin Meller

Prezydent podpisał znowelizowaną ustawę antynarkotykową. Jej zwolennicy cieszą się, że policja dostała do ręki broń pozwalającą skutecznie walczyć z handlarzami narkotyków. Przeciwnicy

(nr 2273 / 2000-11-25) s. 15
Komentarze
tekst ma 1765 znaków

48.

Ja, ten zły Marcin Meller

„Agent” jest największą produkcją w historii stacji TVN. I pierwszym w Polsce widowiskiem święcącego triumfy na Zachodzie gatunku reality TV. Prowadzenie tego programu prezes Mariusz Walter zaproponował dziennikarzowi, którego wcześniejszy kontakt z telewizją ograniczał się praktycznie do sporadycznych wizyt przed kamerą. Tym dziennikarzem byłem ja. Nagle, zaciekawiony nowymi zjawiskami w dzisiejszej telewizji, czytający o nich w zagranicznych gazetach, traktujący je po trochu jak świat science fiction, znalazłem się po drugiej stronie lustra.

(nr 2272 / 2000-11-18) s. 104-106
Społeczeństwo / Media
tekst ma 11617 znaków

49.

Maszyny i ludzie Marcin Meller

Niespełna miesiąc po tragedii Concorde’a w Paryżu – doszło do kolejnej katastrofy lotniczej. 23 sierpnia lecący z Kairu do Bahrajnu Airbus 320 linii Gulf Air rozbił się przy podchodzeniu do lądowania. Śmierć poniosły wszystkie 143 osoby na pokładzie. Kilka dni później musiały awaryjnie lądować wypełnione pasażerami: najnowszy Ił w Rosji i Boeing w USA. Na szczęście tym razem nie było ofiar. Zawsze w takich sytuacjach powracają pytania o bezpieczeństwo lotów.

(nr 2261 / 2000-09-02) s. 18
Wydarzenia
tekst ma 5245 znaków

50.

Hulajnoga, hulaj dusza Marcin Meller

W USA, Australii, Japonii i Europie Zachodniej pro-ducenci nie nadążają z dostawami. W Kalifornii klienci czekają w kolejkach już przed otwarciem sklepów. Idąc po Manhattanie, przez centrum Londynu lub Berlina trzeba uważać na śmigających we wszystkie strony maniaków najnowszego światowego szaleństwa. A raczej bardzo starego, tylko podanego w wersji na miarę XXI wieku – poczciwej hulajnogi. Wariactwo dociera powoli do Polski.

(nr 2261 / 2000-09-02) s. 89-90
Społeczeństwo / Style
tekst ma 7036 znaków

51.

Grille i zabawy ludu polskiego Krzysztof Gajewski, Marcin Meller

Pocieszamy się często, że co prawda historia nam się nie układała, sąsiedzi również za bardzo się nie udali, za popisowe produkty eksportowe mamy wódkę w ozdobnej butelce i zbite kawałki desek dumnie zwane paletami, ale bawić się potrafimy jak nikt. Co ciekawe, bardzo często to samo podkreślają cudzoziemcy. Można im wierzyć zwłaszcza kiedy już u siebie, po powrocie, z łezką w oku wspominają polski ubaw. Jak właściwie Polak dziś się bawi? Bo że duszę ma towarzyską, rozrywkową i wkłada w to serce to pewnik wynikający z niżej drukowanych wyników badań społecznych. Trudno o jeden narodowy model, jeden aspekt wspólny zabawy, poza, być może, intensywną konsumpcją alkoholu. Taką do padnięcia, zejścia, zwałki, zbetonienia. To nas na pewno wyróżnia, ta raptowność przyswajania trunków tłumaczy też, dlaczego na przykład Francuzi piją statystycznie więcej (najwięcej w Europie), ale trudno na ulicach ich miast dostrzec obywateli w slalomie. Lata III RP poczyniły w polskiej zabawie olbrzymie zmiany. Wedle niektórych dokonały spustoszenia; zdaniem innych znacznie poszerzyły rozrywkową paletę, co więcej: to zabawa stała się głównym celem życia. Przez pięć dni pracuje się po to, żeby przez dwa kolejne użyć.

(nr 2260 / 2000-08-26) s. 3-9
Raport
tekst ma 27092 znaków

52.

Na talent nie ma rady Marcin Meller

Trawestując Milosa Formana, słynnego czesko-amerykańskiego reżysera, można powiedzieć, że jeśli napiszesz piosenkę dla swojej wioski, to może posłuchają jej na całym świecie. A jeśli napiszesz dla całego świata, to być może nie zechcą słuchać jej nawet w twojej wiosce. Golec uOrkiestra, dziesięciu górali żywieckich i śląskich pierwszą płytę nagrało za własne pieniądze dla sąsiadów i znajomych z okolicznych wiosek. Powoli zaczyna słuchać tych piosenek cała Polska. Ale do tej Polski dociera się nie tylko przez media. Do tej Polski trzeba dojechać. To się nazywa trasa koncertowa.

(nr 2256 / 2000-07-29) s. 92-97
Na własne oczy
tekst ma 18259 znaków

53.

Miękka trawa Marcin Meller

Nic chyba nie dzieli bardziej polskich dwudziestolatków od ich rodziców niż stosunek do narkotyków, zwłaszcza do marihuany (trawy). Jak trudno rozmawiać w Polsce o narkotykach, świadczą reakcje na nasz Raport (Polityka 20).

(nr 2248 / 2000-06-03) s. 35-38
Kraj
tekst ma 14754 znaków

54.

Chwalicie, straszycie Marcin Meller

Reakcje na Raport „Nabrani” (POLITYKA 20), pokazujący jak narkotyki stały się sposobem bycia polskiej młodzieży, przeszły wszelkie przewidywania. Dość powiedzieć, że w internetowej ankiecie „Polityki” („Czy tzw. miękkie narkotyki powinny być – tak jak w Holandii – w legalnej sprzedaży?”) oddano blisko cztery tysiące głosów, o półtora tysiąca więcej niż kiedy padał poprzedni rekord.

(nr 2247 / 2000-05-27) s. 27
Kraj
tekst ma 6168 znaków

55.

Nabrani Marcin Meller

Co piąty polski nastolatek spróbował marihuany, co dziesiąty amfetaminy, co piętnasty – heroiny. W Warszawie dane są jeszcze bardziej szokujące: 40 proc. uczniów trzecich klas liceów przynajmniej raz zapaliło marihuanę, co czwarty używał amfetaminy, co ósmy zapalił heroinę – alarmuje Instytut Psychiatrii i Neurologii. Alarmować trzeba, bo ten nowy obyczaj – „łagodnego grzania” – zdążył spowszednieć i zbanalizować się. Poszło tym łatwiej, że dużo mniej rzuca się w oczy. Nie jest to bowiem narkomania „ludzi od Kotańskiego”, typu: obdrapana brama, wrak człowieka wbijający strzykawkę w siną nogę, kompot na melinie. Te używki są niejako luksusowe, estetyczne – towarzyszące zabawie (jak marihuana) czy mobilizujące umysł do nauki i pracy (jak amfetamina). Na naszych oczach stały się łatwo dostępne, niczym pizza na telefon. Zrodziły swoistą podkulturę, która ma swój język (patrz: słowniczek s. 4), swój system kodów i aluzji czytelnych dla wtajemniczonych. Przypala się, grzeje, wrzuca i snifuje w warszawskich klubach i na dyskotekach w zabitych dechami wsiach. „Miękki narkoman” jest czysty, dobrze ubrany, jest... normalny, żaden margines. Uczeń, student, młody naukowiec, biznesmen, pracownik modnej agencji reklamowej czy renomowanej firmy prawniczej. I właśnie dlatego, że tak łatwo się maskować – przed rodzicami, otoczeniem – „miękkie grzanie” jest szczególnie niebezpieczne. Niebezpieczne jak mit, że „miękkie nie szkodzi”, nie uzależnia, nie truje. Ot, trochę dopingu i rozrywki, towarzyski weekendowy obyczaj.

(nr 2245 / 2000-05-13) s. 3-9
Raport
tekst ma 27644 znaków

56.

Imperium kontratakuje Marcin Meller

To tak naprawdę próba zamachu stanu. Konserwatyści, którzy w lutowych wyborach parlamentarnych ponieśli haniebną klęskę, wciąż kontrolują aparat przemocy i sądy. Wykorzystują ostatnie tygodnie przed inauguracją nowego parlamentu i zamykają niepokorne gazety popierające reformatorskiego prezydenta Chatamiego licząc na... Właśnie, na co?

(nr 2244 / 2000-05-06) s. 18
Wydarzenia
tekst ma 5752 znaków

57.

Na północ od końca świata Marcin Meller

W Araouane, na północy Mali, deszcz spadł ostatni raz 54 lata temu. Trzy godziny po świcie i dwie przed zmierzchem, tylko wtedy daje się wytrzymać. Kiedy słońce powoli rusza ku zenitowi, zrywa się wschodni wiatr. Niesie mikroskopijne grudki piachu, wciskając je w oczy, uszy, nozdrza, w pokarm i wodę, w każde zagłębienie turbanu. Temperatura w cieniu dawno już przekroczyła czterdziestą kreskę, w słońcu to już piekło. Araouane to piekło. Żyje w nim stu pięćdziesięciu ludzi. Kiedyś było ich trzy tysiące. Ale piach zabiera wszystko. Domy, w których rodzili się najstarsi mieszkańcy osady, leżą teraz kilkanaście, kilkadziesiąt metrów pod ziemią.

(nr 2244 / 2000-05-06) s. 108-113
Na własne oczy
tekst ma 14168 znaków

58.

Grab zagrabione Marcin Meller

Wspierani przez rząd napastnicy zajęli już ponad tysiąc spośród czterech i pół tysiąca farm w Zimbabwe. Zamordowali dwóch białych farmerów. Zgwałcili zbiorowo kilka białych kobiet. Ale wbrew pozorom nie chodzi o nienawiść rasową, lecz o władzę. Autokratyczny Robert Mugabe, od 20 lat prezydent, gotów jest pchnąć swój kraj w otchłań, byle rządzić. Zagrożony przez coraz silniejszą opozycję wybrał białych na kozła ofiarnego.

(nr 2243 / 2000-04-29) s. 18
Wydarzenia
tekst ma 5378 znaków

59.

Uśmiech Chatamiego Marcin Meller

Znów cały świat patrzy na Iran. W wolnych wyborach przewagę w parlamencie zdobyli reformatorzy. Kto wie, czy to nie najważniejsze wybory w historii kraju. Nie tylko dla Iranu. Dla całego Bliskiego Wschodu i świata islamu.

(nr 2234 / 2000-02-26) s. 17
Wydarzenia
tekst ma 2594 znaków

60.

Bij, zanim cię pobiją Marcin Meller

Telewizje świata pokazały go na noszach z amputowaną nogą. Szamil Basajew, wróg publiczny numer jeden Rosji. Bohater Czeczenii. Agent rosyjskich służb specjalnych. Nowy Emir Kaukazu. Odważny do szaleństwa bojownik mordowanego narodu. Niebezpieczny terrorysta. Dawniej mówiono o nim jako o romantycznym bohaterze. Dzisiaj pojawia się coraz więcej głosów, że ręka w rękę z Kremlem wywołał najnowszą rzeź na Kaukazie. Że od dawna był człowiekiem Rosjan.

(nr 2233 / 2000-02-19) s. 32-33
Świat
tekst ma 11198 znaków