POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Wyszukaj w Archiwum

Ą ą Ć ć Ę ę Ł ł Ń ń Ó ó Ś ś Ź ź Ż ż

wyszukiwanie zaawansowane

sondaże - słowo kluczowe

znaleziono 293 artykułów

121.

Naród niestatystyczny RYM

Systemem politycznym obowiązującym obecnie w Polsce jest Demokracja Sondażowa. Przepytana przez ankieterów grupa, przeważnie około tysiąca osób, ma świadczyć o preferencjach

(nr 2376 / 2002-11-16) s. 92
Fusy plusy i minusy
tekst ma 815 znaków

122.

Zmęczenie Marianem Ryszarda Socha

Elitę Solidarności ogarnęła przedwyborcza gorączka. Przewodniczący Krzaklewski po raz pierwszy od 11 lat będzie musiał stanąć w szranki z rzeczywistymi, a nie pozornymi rywalami. Ale to wcale nie koniec kłopotów.

(nr 2369 / 2002-09-28) s. 28-30
Kraj
tekst ma 11417 znaków

123.

Dobra pogoda dla SLD Janina Paradowska

Papież podarował nam kilka miesięcy spokojniejszego życia – tę opinię jednego z doradców premiera Leszka Millera politycy SLD powtarzają często i chętnie, zwłaszcza że zdają się ją

(nr 2367 / 2002-09-14) s. 16
Komentarze
tekst ma 3359 znaków

124.

Szczęście, czyli co? Krystyna Lubelska

Wydaje się to nieprawdopodobne, ale prawie 70 proc. rodaków deklaruje, że są zadowoleni z własnego życia. Tak wynika z ankiety „Polityki” przeprowadzonej przez Ipsos-Demoskop. Ale niemal tyle samo Polaków uważa, że większość z nas jest nieszczęśliwa. Zatem, jako jednostki mamy niezłe samopoczucie, jako zbiorowość – fatalne. Czyżby politykom udało się nas przekonać, że jest gorzej niż jest?

(nr 2359 / 2002-07-20) s. 74-76
Społeczeństwo / Obyczaje
tekst ma 13352 znaków

125.

Rozmowa przez megafon Janina Paradowska

Andrzej Lepper – mimo zapowiedzi – nie zablokował kraju, ludzie nie wyszli na ulice, nie było tłumnych manifestacji. Następnego dnia w tytułach gazet, w rozlicznych mediach elektronicznych ogłoszono klęskę Leppera, koniec Leppera, klapę Leppera.

(nr 2357 / 2002-07-06) s. 24-25
Kraj
tekst ma 11555 znaków

126.

Profesja w recesji Krystyna Lubelska

Bezrobotni uważają zatrudnionych za wybrańców losu. Pracujący zaś miotają się między coraz większą ilością pracy (za siebie i zwolnionego kolegę), konfliktami międzyludzkimi i strachem przed utratą własnego etatu. Praca – zdaniem Polaków – coraz rzadziej przypomina codzienne wykonywanie obowiązków, a staje się borykaniem z ciężkim losem. Dlatego – jak wynika z ankiet firm badawczych – jesteśmy coraz bardziej zniechęceni. Po co starać się w pracy, skoro i tak niczego to nie zmieni, i tak możemy ją wkrótce stracić?

(nr 2348 / 2002-05-04) s. 3-9
Raport
tekst ma 21702 znaków

127.

Święta odrobione Mariusz Urbanek

W badaniach TNS OBOP przeprowadzonych na zamówienie „Polityki” zapytano Polaków, co jest dziś najważniejszą rzeczą, jaką rodzice powinni przekazać swoim dzieciom? Patriotyzm znalazł się na ostatnim miejscu, daleko za wrażliwością, wartościami moralnymi, wychowaniem religijnym, językami obcymi, nie mówiąc już o solidnym zapleczu materialnym i wykształceniu.

(nr 2348 / 2002-05-04) s. 92-93
Społeczeństwo / Obyczaje
tekst ma 12530 znaków

128.

Polska na zasiłku Wojciech Markiewicz

Ponad 20 mln Polaków korzysta z różnego rodzaju zasiłków. Dla 10 mln są one jedynym lub głównym źródłem utrzymania. Pieniądze na te zasiłki daje – poprzez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasy Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych, pomoc społeczną, fundusz alimentacyjny oraz pozarządowe, dotowane z budżetu państwa organizacje charytatywne – 14 mln pracujących i płacących podatki. Chyba każdy zasiłkobiorca uważa, że ta pomoc mu się należy, wielu uznało ją za sposób na życie. W ustawie budżetowej na 2002 r. dział „opieka społeczna” – 14,6 mld zł, czyli ponad 10 proc. dochodów budżetu państwa – znalazł się na drugim miejscu pod względem wydatków po obowiązkowych ubezpieczeniach społecznych – 53,1 mld zł. Opieka społeczna kosztuje podatnika więcej niż nauka, oświata i wychowanie, wymiar sprawiedliwości i ochrona zdrowia razem wzięte. W rzeczywistości jednak – jak wynika z naszych obliczeń – kosztuje podatników grubo ponad 50 mld zł. Według różnych szacunków suma zasiłków wyłudzonych wynosi rocznie od 6 do 17 mld zł.

(nr 2347 / 2002-04-27) s. 3-9
Raport
tekst ma 23502 znaków

129.

Praca, krzepa, kasa, czyli o czym marzą Polacy Barbara Pietkiewicz

O czym myślimy, gdy dłuży się czas na nudnym zebraniu, na sennej lekcji, w tramwaju, pociągu, w biurze, kiedy wyłączamy się z rzeczywistości i – wolni, wszechwładni – szybujemy do krainy marzeń? O czym marzymy przed snem, oddzielnie, skrycie, gdy zostajemy z sobą sam na sam i zaczynamy codzienne obrachunki? Dziś głównym przedmiotem marzeń Polaków jest praca – tak wynika z badań wykonanych na zamówienie „Polityki” przez OBOP – a także zdrowie i pieniądze. Podróżowanie, wykształcenie, miłość, rodzina znalazły się na dalszych miejscach w hierarchii pragnień. Trywialne? Polskie marzenia po prostu się spolaryzowały, rozwarstwiły – zupełnie tak samo jak ich właściciele. O podróży w kosmos marzy pół procenta Polaków.

(nr 2343 / 2002-03-30) s. 3-9
Raport
tekst ma 25160 znaków

130.

Rok 2004 Marek Ostrowski, Adam Szostkiewicz, Andrzej Krzysztof Wróblewski

W powietrzu czuje się wiosnę: już mocno weszliśmy w rok 2002 – rok, w którym trzeba zakończyć negocjacje z Brukselą w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Tymczasem polski rząd kokosi się z ustaleniem zasad sprzedaży i użytkowania ziemi naszym europejskim krajanom, którzy zresztą wcale się nie palą do inwestowania między Odrą a Bugiem. Czy nie daliśmy sobie wmówić fobii, które niepotrzebnie komplikują stosunki z Unią? Wygląda na to, że w pierwszym półroczu zamkniemy dalszych 5 obszarów negocjacyjnych, a nie 6, jak planowano, bo nie zdążymy opracować i uzgodnić planów restrukturyzacji przemysłu stalowego. A Unia nie stoi w miejscu: w miniony weekend na szczycie w Barcelonie Rada Europejska po raz pierwszy debatowała razem z liderami krajów kandydujących – i to nie o negocjacjach, te idą swoim torem – ale o tzw. agendzie lizbońskiej, to jest o ambitnym programie przekształcenia Unii Europejskiej do 2010 r. w najbardziej konkurencyjną gospodarkę na świecie, gospodarkę, której celem jest zrównoważony wzrost i tworzenie nowych i coraz lepszych miejsc pracy. Czyli że Unia przetrawiła już rozszerzenie na Wschód? Sprawa załatwiona? O tym redakcyjna rozmowa z komisarzem Günterem Verheugenem i ministrem Włodzimierzem Cimoszewiczem.

(nr 2342 / 2002-03-23) s. 35-37
Świat
tekst ma 12088 znaków

131.

Rasa kłamie? Agnieszka Baranowska, Adam Szostkiewicz, Krzysztof Szymborski

Nim Albert Einstein znalazł w Ameryce schronienie przed nazizmem, musiał wypełnić imigracyjny formularz z rubryką „rasa”. Wpisał: ludzka. Wieloletnie badania genetyków przyznają mu rację. Należymy wszyscy do jednej rasy. Szwedzki przyrodnik Karol Linneusz nazwał ją w XVIII w. Homo sapiens. Ale gołym okiem tej jedności nie widać. Ludzie są różni. A jeśli nie nasi, to wydają się obcy. Na tym żerują kolejne pokolenia wyznawców rasizmu wszelkiej maści (obchodzony właśnie tydzień walki z rasizmem pokazuje jak zapalny nadal to temat). Wmawiają nam, że tak naprawdę ludźmi jest tylko część ludzkości, resztę należy podbić, odizolować lub wytępić.

(nr 2341 / 2002-03-16) s. 3-9
Raport
tekst ma 24121 znaków

132.

Wiara i prawo Adam Szostkiewicz

Jan Paweł II ma odwiedzić Polskę w sierpniu – za niecałe pół roku. Trudno sobie wyobrazić, by do tego czasu sprawa abp. Juliusza Paetza nie była w pełni wyjaśniona. W badaniu OBOP zleconym przez „Politykę” 44 proc. Polaków uznało, że dotychczasowe postępowanie władz kościelnych w tej sprawie było niewłaściwe, a 41 proc., że w jej wyniku autorytet Kościoła uległ znacznemu osłabieniu.

(nr 2340 / 2002-03-09) s. 20-22
Kraj
tekst ma 11646 znaków

133.

George II Tomasz Zalewski

Po roku prezydentury George’a W. Busha jego gwiazda świeci w Ameryce pełnym blaskiem. Okazało się, że popularność prezydenta nie jest zjawiskiem sezonowym, związanym tylko z wydarzeniami 11 września, po których jego notowania w sondażach skoczyły do 90 proc. Mimo recesji utrzymują się do dziś na niewiele niższym poziomie.

(nr 2336 / 2002-02-09) s. 34-37
Świat
tekst ma 12579 znaków

134.

Studniówka Millera Janina Paradowska

Znaczna część opozycji powiada: nie zrobiono nic, zwłaszcza nie zmieniono polityki gospodarczej (wersja druga: zrobiono stanowczo za mało) i powielono wszystkie błędy i patologie poprzedników

(nr 2335 / 2002-02-02) s. 19-20
Kraj
tekst ma 11275 znaków

135.

Co począć? Joanna Podgórska

W Polsce obowiązuje najbardziej restrykcyjna – po irlandzkiej – ustawa antyaborcyjna w Europie. Jednocześnie podziemie ginekologiczne funkcjonuje świetnie. Łatwiej usunąć ciążę nielegalnie niż legalnie. Życie na co dzień rozmija się z prawem. Łamią je kobiety, lekarze w prywatnych gabinetach i szpitale odmawiające przeprowadzenia zabiegu, nawet gdy dopuszcza go ustawa. Przymykanie oczu na tę sytuację uchodzi za bezstronność i kompromis. Aborcja stała się tematem tabu. Miał powrócić wraz z dojściem lewicy do władzy, takie były obietnice wyborcze.

(nr 2334 / 2002-01-26) s. 3-8
Raport
tekst ma 22558 znaków

136.

Rządzie rządź! Janina Paradowska

Po krótkim okresie powyborczego optymizmu znów zaczęło się mówić o kryzysie zaufania do rządzących. Kryzysie tak głębokim, że powróciło stare pytanie: czyja będzie wiosna? Czy rząd przedstawi wreszcie jakiś pozytywny program ożywienia gospodarki i naprawy państwa, czy też nadal będzie głównie „administrował kryzysem”, zostawiając wolne pole dla demagogów gotowych organizować protesty?

(nr 2331 / 2002-01-05) s. 18-19
tekst ma 10965 znaków

137.

Trzęsienie ziemi Joanna Solska

Negocjacje z Unią Europejską pokazały,że to właśnie ziemia jest najcenniejszym dobrem narodowym, które jak najdłużej chcemy zachować tylko dla siebie. Propozycja, aby cudzoziemcy mogli ją u nas kupować już po 12 latach, a nie po 18, jak wcześniej proponowaliśmy Unii, wywołała w Polsce niemal trzęsienie ziemi. Ludowcy gwałtownie też przyspieszyli prace nad ustawą o ochronie gruntów rolnych, aby utrudnić, a w praktyce uniemożliwić spełnienie obietnic składanych Brukseli. Co tu kryć: ochrona polskiej ziemi wielu rodakom ciągle wydaje się, niczym w czasach Ślimaka, najgłębszą patriotyczną powinnością. Niestety w sensie materialnym ten narodowy skarb – rozdrobniony i byle jak uprawiany – wart jest dziś niewiele, a pojęcie matki-żywicielki zatraciło ślimakowy sens. Grunty orne nie są dziś źródłem narodowego bogactwa, a raczej narodowej biedy i udręki.

(nr 2328 / 2001-12-15) s. 3-9
Raport
tekst ma 23614 znaków

138.

UElastyczni, chętni, gotowi Maciej Zakrocki

Nowy rząd z nową energią zabrał się do popychania kandydatury Polski do Unii. Warszawa złagodziła swoje stanowisko negocjacyjne; liczy, że zamknie negocjacje w terminie. Ale przyjęcie Polski to nie tylko sprawa negocjatorów i polityków; trzeba jeszcze zyskać przychylność społeczeństw Unii, dowieść, że Polska w tym klubie będzie atrakcyjnym partnerem. Łatwo powiedzieć!

(nr 2325 / 2001-11-24) s. 34-35
Kraj
tekst ma 9551 znaków

139.

Zespół Millera Janina Paradowska, Agnieszka Zagner

Mamy rząd, dziewiąty w III Rzeczypospolitej! Koalicyjny gabinet Leszka Millera powstał rekordowo szybko, w większości też wiadomo, czego można się spodziewać po jego członkach. Tworzą go bowiem ludzie doświadczeni i sprawdzeni. To dobra wiadomość. Gorsza jest ta, że sam rząd wydaje się dużo lepszy niż porozumienie koalicyjne, które go stworzyło. Zawiera ono więcej ogólnych postulatów niż konkretnych ustaleń, a to nie najlepiej rokuje w niespokojnych czasach.

(nr 2320 / 2001-10-20) s. 3-7
Raport
tekst ma 15128 znaków

140.

Szalbierstwa Gallupa Marek Ostrowski, Jacek Truszczyński

Polacy kolejny tydzień żyją w zwariowanym świecie Gallupa, w krainie sondaży, słupków wyborczych i procentów. Niespodzianka goni niespodziankę, sensacja sensację. Najpierw wybrali zupełnie inny Sejm, niż przewidywali ankieterzy, a kiedy obudzili się rano po nocy wyborczej, zastali jeszcze inną sytuację, niż ją parę godzin temu wróżyły sondaże. Ojciec tego całego zamieszania – George Gallup – urodził się równo 100 lat temu. To on wynalazł opinię publiczną, to znaczy wymyślił metodę jej pomiaru, sondażu, ustalenia, jakie ludzie zajmują stanowisko. Instytut Gallupa trafnie przewidział wyniki kolejnych amerykańskich wyborów; od jego czasów sondaże opinii są chlebem codziennym. Ich łatwa dostępność sondaży miała ulepszyć demokrację; przecież to dobrze, że politycy znają poglądy społeczeństwa, któremu mają służyć. Jednak okazuje się, że sondaże wiele popsuły – polityków, którzy swoje programy przykrawają do wyników sondaży, a także szczególne święto demokracji, to jest wybory.

(nr 2319 / 2001-10-13) s. 3-9
Raport
tekst ma 22572 znaków