POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Wyszukaj w Archiwum

Ą ą Ć ć Ę ę Ł ł Ń ń Ó ó Ś ś Ź ź Ż ż

wyszukiwanie zaawansowane

Polityka - nr 37 (2315) z dnia 2001-09-15 - lista artykułów

znaleziono 68 artykułów

61.

Napisz powieść z Pilchem

Spotkali się przypadkiem na Dworcu Centralnym i umówili za rok w opisanym przez nią miejscu. Dokładnie po roku (brakowało 7 minut) Krzysztof – cały w nerwach – stawił się na osobliwą

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 100
tekst ma 6960 znaków

62.

Dział kadr

Marek Żołędziowski (28 l.) i Jacek Szulecki (35 l.) zostali dyrektorami generalnymi polskiej filii agencji reklamowej Saatchi&Saatchi. Po raz pierwszy, od czasu jej powstania, pokierują nią

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 102
Dział kadr
tekst ma 6633 znaków

63.

Głos telewidza Krystyna Lubelska

Widz wybiera nie tylko partię, której kibicuje, ale także stację, w której ma ochotę oglądać wyborcze zmagania.

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 103
Tele Wizje
tekst ma 5377 znaków

64.

Opinie

Prof. Bronisław Geremek przewodniczący UW: „– Dalej pan uważa, że partia, która nie wystawiła kandydata w wyborach prezydenckich, będzie podręcznikowym wręcz przykładem sukcesu

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 104
Opinie
tekst ma 7809 znaków

65.

Oblicze z liszajem Krzysztof Zanussi

Wybieram się w długą podróż do Australii. Z Australii będę wracał przez Tajlandię, gdzie czekają mnie jakieś spotkania i zaraz potem lecę w drugą stronę, do Kolumbii. Dystans

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 105
Zanussi
tekst ma 4410 znaków

66.

Pesel Ludwik Stomma

Na niektórych wyspach Oceanii status społeczny tambylców wyznaczało posiadanie swoistego rodzaju muszli. Kto ich nie posiadał, nie był prawdziwym człowiekiem i nawet prawo plemienne nie

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 106
Stomma
tekst ma 6734 znaków

67.

Jedyny powód bzykania Marcin Kołodziejczyk

Pan Sułowski, właściciel i miłośnik pięćdziesięciu rodzin pszczelich, zamieszkałych w ulach pod lasem, oddawał się akurat myślom u siebie na podwórku, kiedy zajechał miastowy z Ostródy. Miastowy był chory na serce albo coś takiego, a jako czytelnik prasy wiedział, że jad pszczeli leczy. W wieku siedemdziesięciu trzech lat już mało rzeczy człowieka dziwi, więc pan Sułowski złapał pszczołę i wedle życzenia posadził ekstrawagantowi na ramieniu. Owad okazał się nienerwowy, nie chciał żądlić, musieli go naciskać palcami. Wreszcie ugryzł i zaraz zdechł, a miastowemu ręka spuchła. Zadowolony sięgnął po portfel, sztywną ręką poruszał jak łychą koparki w żwirowni.
– Pan jesteś stratny pszczołę – wskazał banknotem pod nogi, gdzie leżał trup.
– Gratis – umiał się znaleźć pan Sułowski.

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 108-113
Na własne oczy
tekst ma 21457 znaków

68.

Polityka i obyczaje

• „Uważam, że wszystkim tym bohaterom, niewątpliwym sprawcom Wielkiej Katastrofy Narodowej, należą się w pełni zasłużone tytuły Grabarzy Rzeczpospolitej, z tym że Marianowi

(nr 2315 / 2001-09-15) s. 114
Polityka i obyczaje
tekst ma 8145 znaków